niedziela, 24 grudnia 2017

Post do idiotów z PIS

A konkretnie do wszystkich, którzy dookreślili czym na karcie wyborczej jest znak X, że edukacja w Polsce na poziomie podstawowym jest obowiązkowa. I Polacy nie są analfabetami niepiśmiennymi.

To nie XX wiek. Ani XIX.

Poprosiłam młodszego syna - 4,5 roku, aby narysował znak X.
Przypomnę, że on nawet zerówki nie rozpoczął.
Idiotami są twórcy tego prawa.
Bo już dziecko kilkuletnie wie, czym jest iks.

poniedziałek, 11 grudnia 2017

nadejszła wiekopomna chwiła

Dziecko lat 4,5.
Po obejrzeniu bajek na dobranoc rzekło "dzisiaj nie czytamy" obróciło się na bok do snu!!!!!!!!!!
Bez mamy!

Wstrząśnięta.

niedziela, 10 grudnia 2017

Jest wspaniale

Wiele godzin straconych.
Dwa molochy -  galerie handlowe.
I nic.
Zero.
Sukienki tylko czarne, czerwone, ciemnozielone, ciemnoniebieskie.
I beznadziejne do tego.
W sam raz na pogrzeb.

niedziela, 26 listopada 2017

O zakazie handlu

Nasi rządzący - mądrzy inaczej - zadecydowali o powolnym wygaszaniu handlu w niedziele.

Nieistotne, że jesteśmy krajem na dorobku.

Że PKB na Polaka stawia nas na ok. 68 miejscu na świecie.

Może popatrzmy jeszcze na dług publiczny?

Przekroczył kwotę 1 000 000 000 000. Bilion złotych.

Ile to na jednego Polaka?

Każdy z Polaków, w tym dzieci też, zadłużeni jesteśmy na 26 tysiące.

Jesteśmy daleko za Europą Zachodnią.

A chcemy udawać, że u nas jest tak super. Super rozwój. Prężna gospodarka. Niskie bezrobocie. Wysokie wynagrodzenia. Tak dobrze,

środa, 22 listopada 2017

4 i pół roku

Trochę z poślizgiem czasowym wrzucam post.

Wzrost - 112 cm.
Ciężar ciała - 18,6 kg.

Uwielbia pisiory*, klocki duplo i drewniane tory do kolejki.

Obowiązkowe czytanie książek na dobranoc.

Miłośnik zwierząt.

Z niezłą pamięcią.

Wolny czas.
Przyleciał ptak na balkon.
Piszczę z radości (przecież to 10 piętro).
- patrz, patrz, jaki piękny (podekscytowana cieszę się)
Młody spojrzał i rzekł:
- to sikorka
eeeeee ??????
Google, sprawdzam, faktycznie.
- Skąd wiesz?
- Mielismy w przedszkolu.

Inna historia.
Czytam jakąś książkę, tłumaczę obrazek.
Mówię, a to cos jest.
- to rozgwiazda - rzekł synek.

Albo mi mówi, który ptak odlatuje na zimę do ciepłych krajów?
skąd wiesz???!
- mieliśmy na tablicy w przedszkolu


Gadka umaralniająca. Tłumaczę coś synkowi i tłumaczę, w końcu odpowiedź (i to krzykiem):
- bzdura!!!!!!!!!!!!!

Przypominam że Tita bardzo późno zaczął mówić.
Przed 3 rokiem życia ta mowa nędzna.
Licha.
A teraz nawija jak Wolna Europa.
Całe zdanie przyczynowo - skutkowe.
Jak jego brat lata temu.
I najbardziej lubi osoby dorosłe do pogawędek.
Osoby w swoim wieku rzadko toleruje.
Do doroslych nie ma oporów by zaczepiać i pytać.
Gdzie jadą, po co i dlaczego. Wystarczy, że nieszczęśnik okaże mu zainteresowanie i przepadł - nie ma już wolnego czasu.


Gadki cztero i pół latka:

  • Po awarii telewizora:
- tatusiu mam dobre wiadomości, są już bajki - przyszły

  • Szukamy, gdzie się podziało mięso. Podejrzany jest kot.
Dziecko pokazuje:
- tam jest mięso, widzę coś rozpłaszczonego :DDD

  • coś mu tłumaczę i mam odpowiedź
- co za bzdura, jest idealnie


  • gadamy o jego drugim imieniu
- Mateusz jest brzydniejsze imię

  •  Jesteśmy na cmentarzu. Dziecko słucha, jak babcia opowiada, że jej rodzice tu leżą
- ugryzł ich jadowity pająk?

 i później do babci:
- jak twoi rodzice umarli, to mogłaś jeść, co chciałaś?

(wcześniej był temat Danonków - niech żyje babcia i lizaczków)
 
* pisiory to jego neologizm, nazwał tak gumowce z Lidla (figurki).


czwartek, 9 listopada 2017

Idźcie i rozmnażajcie się.

Idźcie i rozmnażajcie się.
Jak króliki.

Taki przekaz wynika z kampanii społecznej miłościwie panującego nam (tzn. im samym) rządu, dotyczącej dzietności w Polsce.

Ministerstwo zdrowia za pieniądze podatników stworzyło spot - shit, w którym ludzie porównani zostali do króli. 
Wywalono w błoto blisko 3 mln złotych. Marnotrawiąc nasze pieniądze.

Kolorowy spot, w którym kicają króliczki, wesoło i radośnie. Którego celem jest nawoływanie do rozmnażania - oczywiście bez użycia słowa seks, bo słowo te w słowniku pisowskim nie występuje .

Spot, w którym uznają nas - Polki i Polaków za bezmyślnych debili, niezdolnych do samodzielnego myślenia.

Pieniądze, które mogliby przeznaczyć na leczenie niepłodności w Polsce. Bo chyba nie wierzą, że ktoś popatrzy na króla - bohatera spotu, który dumnie oświadcza, że ich było ponad 60 rodzeństwa i również postanowi mnożyć się na potęgę. Obojętnie z kim. I gdzie. Byle było. Byle dużo. Jak u Radziwiłła.

piątek, 20 października 2017

Polsza

Warszawa 7 miesięcy później.



Bieg.

Cieplej niż w marcu. :))

A potem spacer.


Ponad 20 km w stolicy. Po ostatnim pobycie pokochałam stolicę.

wtorek, 17 października 2017

Chujowa matka cz. 4

Wtorek.
Zadowolona wracam z synkiem z przedszkola.
Synek mówi, że uczyli się piosenki o warzywach.
Yyyyyyy

Warzywa?!?!!

środa, 4 października 2017

niedziela, 1 października 2017

Pogrom /edit



Legii pokazano, gdzie jej miejsce.

Trzy brameczki tra la la.

Dopisek.
Pseudo-kibicom Legii wyraźnie nie spodobała się gra Legionistów.
Czekali na nich pod stadionem w Warszawie i pobili.
Zwykli bandyci.
Nasze prawo jest zbyt łagodne.
Bo to pseudo-kibice powinni dostać taki łompt, by do końca życia zapamiętali.

środa, 20 września 2017

piątek, 8 września 2017

Koń by się uśmiał.

Pasek na tv Rebublika. Przed chwilą.
Niestety jadłam obiad, kiedy przeczytałam tę szokującą wypowiedź. Zadławiłam się obiadem.


Uwaga przygotujcie się do szokującej wiadomości. Nigdy byście sami tego nie odkryli.

o synku słów kilka

Moje dziecko, pomimo że byłam i jestem wrogiem karmienia go cukrem, a słodycz ma reglamentowaną  jest łasuchem.
Najbardziej uwielbia wszystko, co chrupie.
Niestety ciastka sklepowe / cukierniane mają w składzie spulchniacze, a po tym moje dziecko ma brzydką skórę.
(AZS nie ustępuje, ale ja też ostatnio sobie odpuściłam. A krem nivea niestety tu nie wystarczy).
Ale do rzeczy.

Zrobiłam wczoraj faworki.

pouczające

ukradzione z netu

piątek, 1 września 2017

Tvp kłamie

Będzie post dotyczący 1 września.

Tymczasem krótka historia o tym, jak telewizja publiczna dokładnie przygotowuje materiały do wiadomości.
Pełen profesjonalizm. Podziwiam.

A co Wy robiłyście we wrześniu 2017 r.? Jak to, nie pamiętacie?

sobota, 26 sierpnia 2017

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

20 lat

20 lat temu zmieniłam nazwisko.
Wyszłam za mąż znaczy.
A potem się wszystko rozpadło.
To, co się wtedy działo na wiele lat pogrążyło mnie z beznadziei.
Przerażająca choroba. Na zawsze znienawidziłam Bułhakowa. Bo gdy ma się styczność tak bliską z chorobą to już nie śmieszy. Aż tak śmieszy, że żyć mi się nie chciało.

Zawsze mówiłam, że z mojego życia Kieślowski by nakręcił kilka filmów.

20 lat.
Szmat życia.

Smutny ten dzisiejszy dzień.

czwartek, 10 sierpnia 2017

wtorek, 1 sierpnia 2017

Po północy

Mop.
Miski.
Wiadra.
W pogoni za wodą.
Obserwowałam dziś rozwój wyładowania.
Dziś pogoda przesadziła z gorącdem.

Próbowałam robić zdjęcia i filmy piorunom.
A potem świat zniknął.
Tak chyba wyglądał koniec świata.
Huki, trzaski.
Wybiegłam ze synem z mieszkania.
Woda która się powdzierała i płynęła korytarzami.
Razem z sąsiadami ruszyłam na usuwanie skutków zalania.

Grad po ok. 40 minutach od nawałnicy.

sobota, 15 lipca 2017

złomiara? /odsłona nr 2

Mama moja zaangażowała się w zbiórkę plastikowych nakrętek dla Małgosi.
Małgosi z Polnej.
Dziewczynki, która urodziła się dużo za wcześnie.

niedziela, 9 lipca 2017

dylemat o uczciwości /o dziecku, którego nigdy nie było

Boję się ciemności / historia o Antosiu Rudzkim

Niełatwo jest rzucić na kogoś oszczerstwo.
A ja tak zrobiłam.
Kilka miesięcy temu pierwszy raz w życiu poszłam na policję by zgłosić moim zdaniem oszukańczą zbiórkę w internecie.
Wcześniej przeryłam internet wzdłuż i wszerz.
I nie dałam wiary w zbiórkę.

czwartek, 29 czerwca 2017

porażka wychowawcza

Nie nadaję się na rodzica.
Im bardziej się staram tym większa lipa.
Albo dostałam w podziale zbyt trudne egzemplarze.
 Nie ogarniam razem pracy/ pracy/ pracy/ dziecka / dziecka / mieszkania. Pracę powieliłam razy parę bo jej nie kończę wychodząc z pracy. Standard.
W lukach czasowych staram się zrobić wiele.
I guzik mi wychodzi.


poniedziałek, 19 czerwca 2017

Niemówiące dziecko /6

Gadka czterolatka.
Gadka dziecka, które kilkanaście lat temu dukało części wyrazów. Części kilkunastu słów.


Mówię do dziecka:
- tylko wrzeszczysz.
Odpowiedź:
- Chyba przesadzasz. Chyba żartujesz sobie.

Smyk w rozmowie z babcią
- Mama się zdenerwuje. Ona nie każe mi jeść lodów. Są niezdrowe.


czwartek, 15 czerwca 2017

Czwartek /edit

Pierwszy raz zakupiliśmy balon, który następnego dnia nie padł.
 To już 4 dzień i nadal się trzyma! Szok!

Edit. Dzień 12!!!!


sobota, 10 czerwca 2017

Rachuba dni

Cały dzień zastanawiałam się dlaczego nie zadzwonił budzik w telefonie.
Przecież ustawiłam na niedzielę.

niedziela, 4 czerwca 2017

o śmierci

Nie wiem, czy  mi się uda napisać ten post.
Nie potrafię pisać o śmierci.
A co jakiś czas pojawia się u mnie na blogu.  Pisałam o bliskich: Krzychna  babcia 
Pisałam też o śmierci innych osób.
Bo życie nie trwa tyle, ile chcielibyśmy.

Czas ponownie zmierzyć się z rzeczywistością.
I przeszłością. Tym wpisem po śmierci Wysokiego.

piątek, 2 czerwca 2017

Zamiast

Dziś tylko parę słów. I na inny temat, niż zamierzałam pisać.

Wczoraj w Sejmie w Dniu Dziecka występowały dzieci.
Dały PO-PIS.

Wspaniałe młode pokolenie, plujące na Unię Europejską.


Chciałabym przenieść ową młodzież w tamte czasy.

Szaro - bure.
Bez komputerów.
Bo Atari, Amigę, IBM czy Commodore mieli wybrani. A w nich po kilka gier do grania.
O internecie nikt nie marzył.

środa, 24 maja 2017

piątek, 5 maja 2017

środa, 3 maja 2017

4 latka / 48 miesięcy

Pierwszy tort na nami.
Drugi, dla miejscowych gości pewnie na koniec miesiąca. ;)

Pomiarów dziś nie będzie.
Nie mam ochoty na ważenie.

Póki co wcześniej było tak:

mam 3 latka

oraz

mam 2 latka


A póki co ........... niewiele godzin do matury Starszego.

o_O




wtorek, 25 kwietnia 2017

!!!!

Jeszcze niedawno czytałam swój stary post:
opowieść o pogardzie
I nadal pamiętam jakie ten prowadzący wzbudził we mnie oburzenie.
Nie raz go później widziałam jak ubliżał innym.

Przypadkowo szukając innych informacji przeczytałam informację o jego śmierci.
I po co nienawidzić innych ludzi?
Ktoś mi powie?

sobota, 15 kwietnia 2017

Wstęp do świąt.

Wyszłam tylko do łazienki.
Wracam.
Mazurek do koszyczka do święconki nadgryziony.
Nikt nie chciał się przyznać.
Śledztwo.
Winny Starszy.
A dwa duże mazurki nienaruszone.

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

47 ??

Ostatnia miesięcznica na blogu.
Za miesiąc 4 latka.


Waga - 18,1 !!!!
Wzrost - 106,5 !!!!!


Jest boski. Przylepa. Mądry. Ma piękne oczka. I jest coraz większy i większy.

Wczoraj maszerujemy po schodach.
Luby, Młody, ja.

Młody w pewnym momencie chwyta się kogoś spodni. Podąża nadal do góry. Na chodniku wziął właściciela owych spodni za rękę i pomaszerował. Sporo metrów. Wołamy go. Patrzy na nas z niedowierzaniem, podnosi wzrok na osobę, którą trzyma za rękę. Nie wierzy.
Pękamy z Lubym ze śmiechu.
- to nie było śmieszne - rzekł Synek

niedziela, 2 kwietnia 2017

piątek, 31 marca 2017

!!!!!!!!!! /edit

!!!!!!!!!!!!!!!!!


Za długo był spokój.
Za długo nic nie wywinęłam.
Zafundowałam sobie dziś niezły stres.

środa, 29 marca 2017

Wymówka.

Dziś Tita po raz pierwszy miał spędzić noc u babci. Bez mamy i taty.
Już prawie, prawie, prawie się udało, ale strach okazał się silniejszy.

sobota, 11 marca 2017

Wejdzie??

Chyba weszło.

Dziś początek sezonu biegowego.
Poznań. Maniacka Dziesiątka.
Czyli 10 km.
Rewelacyjny bieg. Kolejny krążek.
I ostatnia pani, która biegła.
Patrzcie i podziwiajcie.

Lat 85!!!!!!!!!!!!!!



piątek, 10 marca 2017

piątek, 3 marca 2017

46 / niemówiące dziecko 5

Posta nie było, bo czasu nie było.
46 miesięcy minęło, za 2 miesiące 4 LATKA!

Wagi nie pamiętam (a ważyłam)
Wzrostu nie zbadałam (bo nie było kiedy).

Kolejny element wczesnego dzieciństwa za nami.
Wózek w odstawce od kilku tygodni. Jeszcze weźmiemy go na jedną podróż, aczkolwiek nie wiem, czy nie wyrósł.
Jakoś tak smutno, że kolejne etapy za nami.
Najpierw smoczek, pieluchy, żłobek, mleko, teraz wózek.
Bardzo chętnie pomaga w kuchni. Od razu pędzi po taboret.
Czytanie książki to obowiązek.

A poza tym..
Konsumpcjonista.

Gadki ma bezbłędne.
Dziecko, które rok temu ledwo dukało niektóre wyrazy.
Teraz bywa wesoło.

Gadka prawie czterolatka

z rozmów do Taty:
 ja będę układać pisiory*, a ty patrz i odpoczywaj  
pisiory to te gumy z Lidla, nie wiem, skąd nazwa. Tak sobie je nazwał i kocha je miłością wielką. Na





allegro handel steekezami kwitnie.

Szukam bluzki. Czarnej. Swojej. Do pracy. Synek pyta:
jest z autem czy żabką? chacha

Naszykowałam bułkę ze szynką. Kot zrzucił talerz z bułką. Rumor. Młody stwierdził:
- po prostu zjadł całą szynkę, nic nie szkodzi

Kupiłam dziś jabłka, Tita pyta:
- a nie ma żadnych dziur ani plam?

Dziś po zjedzeniu kapusty (zielonych surowych liści):
- mój brzuszek powiedział dziękuję

z cyklu pytań telefonicznych do babci:
- co tam z tobą? jesteś zdrowa?

rozmowy Taty z Synkiem:
- dlaczego robisz kupę w nocniku, a nie w WC?
- bo tam jest nudno

Synek do Tatusia:
- dasz mi dzisiaj pieniądze?
- żeby mieć pieniądze trzeba pracować
- ty pracujesz, ja kupuję

Niedawno kupowaliśmy w sklepie.
Sprzedawczyni:
- ile ma?
- prawie cztery (odpowiedziałam)
- to wysoka
????
- to chłopiec!
- już się nie odzywam, jak ja już coś chlapnę
- ma duże oczy, ładną buzię jak dziewczynka, tylko się cieszyć - powiedziała inna pani w kolejce

a chwilę wcześniej na placu zabaw jakaś dziewczynka do Tity:
- pobawimy się? będziesz moją siostrą?
- chyba bratem - mruknęłam






Wspomnienie fryzury Starszego.