Mam trzy latka, trzy i pół głową sięgam ponad stół. To dziś.
Pamiętnik Synka.
Kiedy On tak wyrósł??
I to dosyć solidnie bo ma ok. 104 cm.
Waga 16.800
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przedszkole. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przedszkole. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 3 listopada 2016
sobota, 16 kwietnia 2016
bajka dla dzieci czy program informacyjny Ministerstwa Rodziny Pracy i Polityki Społecznej?
Oglądamy bajeczkę.
Pamiętnik Florki
Rodzice - Florciu mamy ci coś do powiedzenia
Rodzice- chodź tutaj, usiądź obok nas, porozmawiamy
Florcia- muszę? coś się stało? znowu będę miała rodzeństwo? (hahahahaha)
Rodzice- wręcz przeciwnie, Florciu
Tata - otóż moja kochana właśnie kończy mi się urlop tacierzyński i wracam do pracy (lol)
Florcia - no i co z tego?
Mama - to, że jak tata będzie w pracy, to nie będzie go w domu
Tata - dlatego zapisaliśmy was do przedszkola
Florcia - nigdy nie będę chodzić do żadnego przedszkola, nigdy, przenigdy
buahahhahahahahaha
Jestem dumna z treści. Wspaniale, że już teraz mój synek uczy się, co to jest urlop tacierzyński.
:DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
Bez wiedzy ani rusz!!!!!!
hahahaahha
Pamiętnik Florki
Rodzice - Florciu mamy ci coś do powiedzenia
Rodzice- chodź tutaj, usiądź obok nas, porozmawiamy
Florcia- muszę? coś się stało? znowu będę miała rodzeństwo? (hahahahaha)
Rodzice- wręcz przeciwnie, Florciu
Tata - otóż moja kochana właśnie kończy mi się urlop tacierzyński i wracam do pracy (lol)
Florcia - no i co z tego?
Mama - to, że jak tata będzie w pracy, to nie będzie go w domu
Tata - dlatego zapisaliśmy was do przedszkola
Florcia - nigdy nie będę chodzić do żadnego przedszkola, nigdy, przenigdy
buahahhahahahahaha
Jestem dumna z treści. Wspaniale, że już teraz mój synek uczy się, co to jest urlop tacierzyński.
:DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
Bez wiedzy ani rusz!!!!!!
hahahaahha
środa, 16 marca 2016
rozmowy polsko - polskie
Mama rozmawiała teraz z pewną dziewczyną, matką dwójki dzieci. A propos przedszkola.
Zamierza ona córkę swoją dać od września do przedszkola (niedawno młoda skończyła 2 latka).
Teraz jest w żłobku publicznym, gdzie szefuje jej mama. Pewnie babcia po znajomości wepchnie gdzieś wnuczkę do przedszkola.
Mama mówi do niej, że w pierwszej kolejności do przedszkola powinny być przyjęte dzieci trzyletnie, jak Tita.
Odpowiedź tej dziewczyny:
- "niech X (tu moje imię) oszuka, niech powie, że jest w ciąży...."
Pytam. Kim trzeba być, by kłamać w tak podstawowych aspektach życia? Po trupach do celu? Wszystko, by osiągnąć cel?
Moje dziecko, gdy nie dostanie się do przedszkola wraz z innymi trzylatkami ze swojej grupy zostanie w żłobku.
Przytoczę słowa Władysława Bartoszewskiego - warto być przyzwoitym.
środa, 9 marca 2016
Dzieje się.
Dziś w żłobku była impreza dla rodziców. Uczestnictwo w zajęciach dzieci. I nic tam, że Tita nie chciał śpiewać, ani pokazywać. To nic!
Gdy zobaczyłam Synka, jak siedzi na krzesełku napłynęły mi łzy do oczu i mało brakowało bym buczała na całego.
Wiele dzieci na widok rodziców wpadło w spazm, wisząc na ich szyjach i nogach nie pozwalając oddalić się. Nawet nie było mowy, by siedziały wraz z dziećmi.
Inny przechodził bunt, nie uczestnicząc w zajęciach (spuszczona głowa, wzrok wbity w dywan).
Mój na mnie tylko zerkał.
Ale za to co dziewczynki wyprawiały!!!!!!!
Pierwsze do mówienia, do nazywania kolorów w języku polskim i angielskim, pierwsze do pokazywania rączkami. Pierwsze do głośnego śpiewu.
A chłopcy w tym czasie (poza zbuntowanym) słuchali po prostu. ;)
Po imprezie jako jedyna mama zabrałam Młodego do domu. Dopiero koncert rozpoczął się, jak rodzice zaczęli wracać do pracy. Jeden wielki spazm i ryk.
Młodego musiałam zabrać, bo zaczął kaszleć.
Zirytowałam się wczoraj na jego katar. Co jak co, ale na zapchany nos mam alergię.
Dokonaliśmy zakupu. Katarek. Do użytku wraz z domowym odkurzaczem. Luby jak usłyszał to myślał, że sobie z niego robię jaja. Jak zobaczył, że to serio stwierdził, że operacja smarki wygląda jak z programu Śmierć na 1000 sposobów.
Po południu popędziłam z Młodym do lekarza. Jakieś wirusowe. Osłuchowo ok, gardło ok, pobędzie trochę w domu. Dostał neosine i syrop wykrztuśny. Jak pojawi się gorączka lub mocny kaszel mamy wrócić.
Poza tym jestem już spokojna. Dzieci mogą zostać w żłobku w kolejnym roku. Do ukończenia 4 roku życia. Tym samym nie muszę stresować się, czy dostanie się do przedszkola, czy nie. Paranoja! PA-RA-NO-JA! Mamy rodzić wiele dzieci, ale nie ma dla nich miejsc w placówkach, by rodzice mogli być aktywni na rynku zawodowym. Kamień spadł mi z serca.
Ale problem jest nadal. Te miejsca blokują miejsca małym dzieciom do żłobka. :/
sfrustrowana pokrzykuję (młody klik światłem i znowu i bez przerwy)
-nie baw się światłem, bo cię prąd kopnie!!!
- prąd? nie (zadowolenie z siebie)
młody urządza po drodze skoki w kałuży. 3 stopnie Celsjusza, zimno, z nosa mu się sączy.
Wściekła krzyczę
- co robisz!!!
- taplam (i zadowolenie)
Młody głos ma.
I wiadomość dnia.
Starszy za pierwszym razem zdał prawko!!!!!!!!!!!!!
Zupełnie jak mamusia. ha!
Niedaleko pada jabłko od jabłoni.
;)
Można? Można!!
czwartek, 3 marca 2016
zniechęcona
Byłam dziś w przedszkolu.
Otwarte drzwi.
Wolnych miejsc niewiele.
Wiele dzieci sześcioletnich zostaje w przedszkolu.
Miejsc dla trzylatków zabraknie.
Naprawdę dobra zmiana PIS!!!!!!!!!
A premier ma przesłanie do narodu idźcie i się rozmnażajcie.
W tym kraju, w którym nie ma żłobków i przedszkoli, a rodzic siwieje z nerwów, co zrobić z dzieckiem, kiedy musi pracować?
Naprawdę coraz bardziej mam dosyć tego kraju.
Podanie złożyłam, ale co z tego....
Jestem zniechęcona. ;(
Otwarte drzwi.
Wolnych miejsc niewiele.
Wiele dzieci sześcioletnich zostaje w przedszkolu.
Miejsc dla trzylatków zabraknie.
Naprawdę dobra zmiana PIS!!!!!!!!!
A premier ma przesłanie do narodu idźcie i się rozmnażajcie.
W tym kraju, w którym nie ma żłobków i przedszkoli, a rodzic siwieje z nerwów, co zrobić z dzieckiem, kiedy musi pracować?
Naprawdę coraz bardziej mam dosyć tego kraju.
Podanie złożyłam, ale co z tego....
Jestem zniechęcona. ;(
Subskrybuj:
Posty (Atom)
