Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przedszkole. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przedszkole. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 listopada 2016

3 i pół roczku! /42

Mam trzy latka, trzy i pół głową sięgam ponad stół. To dziś.
Pamiętnik Synka.

Kiedy On tak wyrósł??
I to dosyć solidnie bo ma ok. 104 cm. 
Waga 16.800

sobota, 16 kwietnia 2016

bajka dla dzieci czy program informacyjny Ministerstwa Rodziny Pracy i Polityki Społecznej?

 Oglądamy bajeczkę.
 Pamiętnik Florki

Rodzice - Florciu mamy ci coś do powiedzenia
Rodzice- chodź tutaj, usiądź obok nas, porozmawiamy
Florcia- muszę? coś się stało? znowu będę miała rodzeństwo? (hahahahaha)
Rodzice- wręcz przeciwnie, Florciu
Tata - otóż moja kochana właśnie kończy mi się urlop tacierzyński i wracam do pracy (lol)
Florcia - no i co z tego?
Mama - to, że jak tata będzie w pracy, to nie będzie go w domu
Tata - dlatego zapisaliśmy was do przedszkola
Florcia - nigdy nie będę chodzić do żadnego przedszkola, nigdy, przenigdy


buahahhahahahahaha

Jestem dumna z treści. Wspaniale, że już teraz mój synek uczy się, co to jest urlop tacierzyński.

:DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

Bez wiedzy ani rusz!!!!!!

hahahaahha

środa, 16 marca 2016

rozmowy polsko - polskie

Mama rozmawiała teraz z pewną dziewczyną, matką dwójki dzieci. A propos przedszkola.

Zamierza ona córkę swoją dać od września do przedszkola (niedawno młoda skończyła 2 latka).
Teraz jest w żłobku publicznym, gdzie szefuje jej mama. Pewnie babcia po znajomości wepchnie gdzieś wnuczkę do przedszkola.

Mama mówi do niej, że w pierwszej kolejności do przedszkola powinny być przyjęte dzieci trzyletnie, jak Tita.
Odpowiedź tej dziewczyny:
- "niech X (tu moje imię) oszuka, niech powie, że jest w ciąży...."

Pytam. Kim trzeba być, by kłamać w tak podstawowych aspektach życia? Po trupach do celu? Wszystko, by osiągnąć cel?

Moje dziecko, gdy nie dostanie się do przedszkola wraz z innymi trzylatkami ze swojej grupy zostanie w żłobku. 

Przytoczę słowa Władysława Bartoszewskiego - warto być przyzwoitym.

środa, 9 marca 2016

Dzieje się.

Dziś w żłobku była impreza dla rodziców. Uczestnictwo w zajęciach dzieci. I nic tam, że Tita nie chciał śpiewać, ani pokazywać. To nic!

Gdy zobaczyłam Synka, jak siedzi na krzesełku napłynęły mi łzy do oczu i mało brakowało bym buczała na całego.
Wiele dzieci na widok rodziców wpadło w spazm, wisząc na ich szyjach i nogach nie pozwalając oddalić się. Nawet nie było mowy, by siedziały wraz z dziećmi.
Inny przechodził bunt, nie uczestnicząc w zajęciach (spuszczona głowa, wzrok wbity w dywan).
 Mój na mnie tylko zerkał.

Ale za to co dziewczynki wyprawiały!!!!!!!

Pierwsze do mówienia, do nazywania kolorów w języku polskim i angielskim, pierwsze do pokazywania rączkami. Pierwsze do głośnego śpiewu.

A chłopcy w tym czasie (poza zbuntowanym) słuchali po prostu. ;)

Po imprezie jako jedyna mama zabrałam Młodego do domu. Dopiero koncert rozpoczął się, jak rodzice zaczęli wracać do pracy. Jeden wielki spazm i ryk.

Młodego musiałam zabrać, bo zaczął kaszleć.

Zirytowałam się wczoraj na jego katar. Co jak co, ale na zapchany nos mam alergię.

Dokonaliśmy zakupu. Katarek. Do użytku wraz z domowym odkurzaczem. Luby jak usłyszał to myślał, że sobie z niego robię jaja. Jak zobaczył, że to serio stwierdził, że operacja smarki wygląda jak z programu Śmierć na 1000 sposobów.


 


Po południu popędziłam z Młodym do lekarza. Jakieś wirusowe. Osłuchowo ok, gardło ok, pobędzie trochę w domu. Dostał neosine i syrop wykrztuśny. Jak pojawi się gorączka lub mocny kaszel mamy wrócić.

Poza tym tradycyjnie w żłobku dzieci kaszlały.

Poza tym jestem już spokojna. Dzieci mogą zostać w żłobku w kolejnym roku. Do ukończenia 4 roku życia. Tym samym nie muszę stresować się, czy dostanie się do przedszkola, czy nie. Paranoja! PA-RA-NO-JA! Mamy rodzić wiele dzieci, ale nie ma dla nich miejsc w placówkach, by rodzice mogli być aktywni  na rynku zawodowym. Kamień spadł mi z serca.
 Ale problem jest nadal. Te miejsca blokują miejsca małym dzieciom do żłobka. :/

sfrustrowana pokrzykuję (młody klik światłem i znowu i bez przerwy)
-nie baw się światłem, bo cię prąd kopnie!!!
- prąd? nie (zadowolenie z siebie)


młody urządza po drodze skoki w kałuży. 3 stopnie Celsjusza, zimno, z nosa mu się sączy.
Wściekła krzyczę
- co robisz!!!
- taplam (i zadowolenie)

Młody głos ma.


I wiadomość dnia.
Starszy za pierwszym razem zdał prawko!!!!!!!!!!!!!

Zupełnie jak mamusia. ha!
Niedaleko pada jabłko od jabłoni.
;)

Można? Można!!

czwartek, 3 marca 2016

zniechęcona

Byłam dziś w przedszkolu.
Otwarte drzwi.
Wolnych miejsc niewiele.
Wiele dzieci sześcioletnich zostaje w przedszkolu.
Miejsc dla trzylatków zabraknie.

Naprawdę dobra zmiana PIS!!!!!!!!!

A premier ma przesłanie do narodu idźcie i się rozmnażajcie.

W tym kraju, w którym nie ma żłobków i przedszkoli, a rodzic siwieje z nerwów, co zrobić z dzieckiem, kiedy musi pracować?

Naprawdę coraz bardziej mam dosyć tego kraju.

Podanie złożyłam, ale co z tego....
Jestem zniechęcona. ;(