Tymczasem u nas bez zmian.
Dziecko (kiedyś niemówiące dziecko) po wakacjach upodobało sobie słowo ch*j.
Straciło już 2 dychy ze skarbonki. Dzisiaj pokazałam mu ścianę za nim. Tam był pajączek. Taki średni, ale nie krzyżak, który w tygodniu zadomowił się w domu.😡