niedziela, 26 listopada 2017

O zakazie handlu

Nasi rządzący - mądrzy inaczej - zadecydowali o powolnym wygaszaniu handlu w niedziele.

Nieistotne, że jesteśmy krajem na dorobku.

Że PKB na Polaka stawia nas na ok. 68 miejscu na świecie.

Może popatrzmy jeszcze na dług publiczny?

Przekroczył kwotę 1 000 000 000 000. Bilion złotych.

Ile to na jednego Polaka?

Każdy z Polaków, w tym dzieci też, zadłużeni jesteśmy na 26 tysiące.

Jesteśmy daleko za Europą Zachodnią.

A chcemy udawać, że u nas jest tak super. Super rozwój. Prężna gospodarka. Niskie bezrobocie. Wysokie wynagrodzenia. Tak dobrze,

środa, 22 listopada 2017

4 i pół roku

Trochę z poślizgiem czasowym wrzucam post.

Wzrost - 112 cm.
Ciężar ciała - 18,6 kg.

Uwielbia pisiory*, klocki duplo i drewniane tory do kolejki.

Obowiązkowe czytanie książek na dobranoc.

Miłośnik zwierząt.

Z niezłą pamięcią.

Wolny czas.
Przyleciał ptak na balkon.
Piszczę z radości (przecież to 10 piętro).
- patrz, patrz, jaki piękny (podekscytowana cieszę się)
Młody spojrzał i rzekł:
- to sikorka
eeeeee ??????
Google, sprawdzam, faktycznie.
- Skąd wiesz?
- Mielismy w przedszkolu.

Inna historia.
Czytam jakąś książkę, tłumaczę obrazek.
Mówię, a to cos jest.
- to rozgwiazda - rzekł synek.

Albo mi mówi, który ptak odlatuje na zimę do ciepłych krajów?
skąd wiesz???!
- mieliśmy na tablicy w przedszkolu


Gadka umaralniająca. Tłumaczę coś synkowi i tłumaczę, w końcu odpowiedź (i to krzykiem):
- bzdura!!!!!!!!!!!!!

Przypominam że Tita bardzo późno zaczął mówić.
Przed 3 rokiem życia ta mowa nędzna.
Licha.
A teraz nawija jak Wolna Europa.
Całe zdanie przyczynowo - skutkowe.
Jak jego brat lata temu.
I najbardziej lubi osoby dorosłe do pogawędek.
Osoby w swoim wieku rzadko toleruje.
Do doroslych nie ma oporów by zaczepiać i pytać.
Gdzie jadą, po co i dlaczego. Wystarczy, że nieszczęśnik okaże mu zainteresowanie i przepadł - nie ma już wolnego czasu.


Gadki cztero i pół latka:

  • Po awarii telewizora:
- tatusiu mam dobre wiadomości, są już bajki - przyszły

  • Szukamy, gdzie się podziało mięso. Podejrzany jest kot.
Dziecko pokazuje:
- tam jest mięso, widzę coś rozpłaszczonego :DDD

  • coś mu tłumaczę i mam odpowiedź
- co za bzdura, jest idealnie


  • gadamy o jego drugim imieniu
- Mateusz jest brzydniejsze imię

  •  Jesteśmy na cmentarzu. Dziecko słucha, jak babcia opowiada, że jej rodzice tu leżą
- ugryzł ich jadowity pająk?

 i później do babci:
- jak twoi rodzice umarli, to mogłaś jeść, co chciałaś?

(wcześniej był temat Danonków - niech żyje babcia i lizaczków)
 
* pisiory to jego neologizm, nazwał tak gumowce z Lidla (figurki).


czwartek, 9 listopada 2017

Idźcie i rozmnażajcie się.

Idźcie i rozmnażajcie się.
Jak króliki.

Taki przekaz wynika z kampanii społecznej miłościwie panującego nam (tzn. im samym) rządu, dotyczącej dzietności w Polsce.

Ministerstwo zdrowia za pieniądze podatników stworzyło spot - shit, w którym ludzie porównani zostali do króli. 
Wywalono w błoto blisko 3 mln złotych. Marnotrawiąc nasze pieniądze.

Kolorowy spot, w którym kicają króliczki, wesoło i radośnie. Którego celem jest nawoływanie do rozmnażania - oczywiście bez użycia słowa seks, bo słowo te w słowniku pisowskim nie występuje .

Spot, w którym uznają nas - Polki i Polaków za bezmyślnych debili, niezdolnych do samodzielnego myślenia.

Pieniądze, które mogliby przeznaczyć na leczenie niepłodności w Polsce. Bo chyba nie wierzą, że ktoś popatrzy na króla - bohatera spotu, który dumnie oświadcza, że ich było ponad 60 rodzeństwa i również postanowi mnożyć się na potęgę. Obojętnie z kim. I gdzie. Byle było. Byle dużo. Jak u Radziwiłła.