Wieczór. Ćwiczę jogę. Dziecko myszkuje po szufladach i szafce.
Nagle słyszę:
Kupiłaś żelki Haribo? Ja chcę to zjeść.
Zdziwiona podnoszę głowę. Skąd żelki? Patrzę. Dalej to już mój śmiech.