Ogarnęłam pokój Starszego.
Wrócił wieczorem.
poniedziałek, 27 lutego 2017
niedziela, 26 lutego 2017
sernik - przepis sprawdzony /edit
sernik :)
Produkty:
na spód:
na spód:
- 1/2 kostki margaryny
- 2 szklanki mąki
- 1/2 łyżeczki do pieczenia
- 2 łyżki śmietany (KWAŚNA!)
- 2 żółtka
- 3/4 szklanki cukru
- kakao
- 1 kg sera
- cukier waniliowy
- 1/2 szklanki oleju
- 2 i 1/4 szklanki mleka
- 1 szklanka cukru
- 2 całe jajka
- 4 żółtka
- budyń śmietankowy
- rodzynki (osobiście nie dodaję)
Bierzemy blaszkę.
Smarujemy tłuszczem. Posypujemy bułką tartą. Odstawiamy. Włączamy
piekarnik na około 200 stopni na taką funkcję co jest kreska na górze i
dole piekarnika. :D Sorry za brak precyzji. Najlepszy tryb dla pieczenia
sernika.
__________________________________________________
Spód.1/2
kostki margaryny tniemy w małe części. Przesiewamy mąkę, ale jak tego
nie zrobimy świat się nie zawali. Wrzucamy do margaryny. Palcami
rozcieramy, dodajemy kwaśną śmietanę, żółtka, cukier, proszek do
pieczenia. Wyrabiamy rękoma aż do uzyskania jednolitej konsystencji.
Wtedy dodajemy kakao (jeżeli chcemy mieć ciemny spód). Wtedy kilka łyżek
i wyrabiamy aż do jednolitego koloru. Nasz spód przekładamy na blachę i
dociskamy palcami, aby na całej powierzchni blachy było ciasto. Nic się
w pieczeniu nie przyklei. ;)
_______________________________________________
Góra:Bierzemy
mikser. Wrzucamy do niego zawartość 1 szklanki cukru, 2 całe jajka, 4
żółtka. Włączamy. Dodajemy cukier waniliowy, budyń śmietankowy, po
trochu naszego sera, 1/2 szklanki oleju, na końcu 2 i 1/4 szklanki MLEKA. Próbujemy. Jeżeli mało słodkie, możemy wrzucić więcej cukru.
Wylewamy tą masę na nasz spód.
_________________________________
Wkładamy do rozgrzanego piekarnika.
Pieczemy 50 minut. 10 minut przed końcem możemy otworzyć piekarnik, aby
nadziurkować widelcem, lub innym narzędziem, aby sernik nie
opadł.Przygotowujemy górę na sernik. Bierzemy miskę. Ręcznie tłuczemy 6
białek i na końcu dodajemy szklankę cukru. Nie puder, bo nie ma wtedy
kryształków. Nie w mikserze, bo jest mniej puchate i mniejsze
objętościowo. Po tych 50 minutach w piekarniku, nakładamy (nie
wyciągając z piekarnika) tą pianę. ZMNIEJSZAMY TEMPERATURĘ W PIEKARNIKU
max 190 stopni, inaczej spalimy. Pieczemy dokładnie 20 minut.
_______________________________________________
Po upieczeniu LEKKO otwieramy drzwiczki pieca. Potem
trochę więcej. Potem kolejno = stopniowo zmieniamy temperaturę, aby
sernik nie opadł. smacznego
PS Dziękuję Przyjaciółce za mój oczywisty błąd w nazwie produktu. Danke.
PS Dziękuję Przyjaciółce za mój oczywisty błąd w nazwie produktu. Danke.
czwartek, 23 lutego 2017
coraz starsza
Disco polo.
Jak miałam tyle lat, ile dziś mój starszy syn uwielbiałam bawić się przy tej piosence.
I nawet nie wiedziałam, że to tego zespołu. I nie wiedziałam jak nazywał się wokalista.
klik
Kolejny po drugiej stronie tęczy. Czuję się coraz starsza. Smutno.
Jak miałam tyle lat, ile dziś mój starszy syn uwielbiałam bawić się przy tej piosence.
I nawet nie wiedziałam, że to tego zespołu. I nie wiedziałam jak nazywał się wokalista.
klik
Kolejny po drugiej stronie tęczy. Czuję się coraz starsza. Smutno.
środa, 22 lutego 2017
Ale, ale o co chodzi?!
Scenki rodzajowe.
Za późno wyszłam z pracy. Do godziny 16 muszę zdążyć po Titę do przedszkola. Jedzie autobus. Profilaktycznie biegnę. On staje tu na przystanku czy nie? Staje, ale nie udaje mi się dobiec, odjeżdża. Szlag jasny.
wtorek, 21 lutego 2017
Projekt lejdi
Czyli pani, dwukrotna rozwódka, matka dwojga synów, udająca perfekcyjną, ubierana i czesana, wyklepana i wygładzona na potrzeby programów.
wtorek, 14 lutego 2017
wpisy z pamiętnika
Jedno i drugie dzióbie obiad, ale jedno jest niedożywione, a drugie przeżywione.
~ teść o mnie i swoim wnuczku
ja mam grubszy kciuk niż ona przegub ;)
(ręki)
~ w pracy o mnie
Jest pani pracoholiczką.
Wymaga pani leczenia.
~ w pracy - tekst do mnie
- czy pani w ogóle śpi?
wtf?
~ teść o mnie i swoim wnuczku
ja mam grubszy kciuk niż ona przegub ;)
(ręki)
~ w pracy o mnie
Jest pani pracoholiczką.
Wymaga pani leczenia.
~ w pracy - tekst do mnie
wtf?
z całej siły uderzyłam wczoraj łbem w tablicę informującą o zachowaniu uwagi na możliwość wypadku w pracy
~ mistrzyni w pracy
~ mistrzyni w pracy
niedziela, 12 lutego 2017
Niemówiące dziecko 4
Dziecko bawi się i nagle mówi:
- znalezione niekradzione
Konsternacja.
Patrzymy na siebie z Lubym.
Mówię, że ja tego powiedzenia nie używam. Luby, że też nie.
Skąd znasz te powiedzenie??
- w telewizji słyszałem
.... dziecko, które rok temu prawie nic nie mówiło ...
środa, 8 lutego 2017
Niemówiące dziecko 3
Pomimo siwego dymu w pracy i lekkiego obłędu i lecących bluzgów i wkurwa i szału wróciłam do domu w dobrym nastroju, szczęśliwa, zadowolona z życia i uśmiechnięta.
Wieczorem poczyniłam pląsy i tany do muzyki różnej. Dziki szał nie mijał.
Synek: dlaczego zamykasz oczy?
ja: żeby zobaczyć muzykę
Synek: to nie jest patrzenie. ;))
piątek, 3 lutego 2017
45
45 miesięcy. Jeszcze 3 miesiące podsumowań. Do czwartych urodzin.
Waga - 17,5 w ubraniu. Pomiędzy 50 a 75 centylem.****
Wzrost - 106 cm. Pierwszy raz dał się zmierzyć. Pomiędzy 75 a 90 centylem.
Gada jak nakręcony.
Właśnie dokuczał bratu. Ten go oblał wodą.
- Całego mnie polałeś wodą. To nie jest zabawne.
Puzzle w odstawce. Klocki duplo - całe dni zabawy. I obowiązkowo czytanie książek.
W tym tygodniu domowo. Z zapaleniem oskrzeli i antybiotykiem.
Waga 3 dni pozniej po kapaniu - 16,6.
Chyba waga szwankuje.
Waga - 17,5 w ubraniu. Pomiędzy 50 a 75 centylem.****
Wzrost - 106 cm. Pierwszy raz dał się zmierzyć. Pomiędzy 75 a 90 centylem.
Gada jak nakręcony.
Właśnie dokuczał bratu. Ten go oblał wodą.
- Całego mnie polałeś wodą. To nie jest zabawne.
Puzzle w odstawce. Klocki duplo - całe dni zabawy. I obowiązkowo czytanie książek.
W tym tygodniu domowo. Z zapaleniem oskrzeli i antybiotykiem.
Waga 3 dni pozniej po kapaniu - 16,6.
Chyba waga szwankuje.
czwartek, 2 lutego 2017
O zdrowiu i jego braku.
Młody kaszlał, ale ruszyliśmy na miasto. Azymut był na kościół, w którym rokrocznie jest budowana największa w Europie ruchoma szopka. Tita był średnio zainteresowany ;).
Kościół franciszkański / dla mnie i wielu innych zwany bernardyński
Kawiarenka w tramwaju była zamknięta.
Kaczyński o Wałęsie.
O tym, jak punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
I o panu, który jak chorągiewka powiewa.
film sprzed lat, o tutaj:
klikamy
I o panu, który jak chorągiewka powiewa.
film sprzed lat, o tutaj:
klikamy
Subskrybuj:
Posty (Atom)


