niedziela, 26 lutego 2017

sernik - przepis sprawdzony /edit

sernik :)

Produkty:

na spód:



  • 1/2 kostki margaryny
  • 2 szklanki mąki
  • 1/2 łyżeczki do pieczenia
  • 2 łyżki śmietany (KWAŚNA!)
  • 2 żółtka
  • 3/4 szklanki cukru
  • kakao
na górę:
  • 1 kg sera
  • cukier waniliowy
  • 1/2 szklanki oleju
  •  2 i 1/4 szklanki mleka
  • 1 szklanka cukru
  • 2 całe jajka
  • 4 żółtka
  • budyń śmietankowy
  • rodzynki (osobiście nie dodaję)
______________________________________________          
Bierzemy blaszkę. Smarujemy tłuszczem. Posypujemy bułką tartą. Odstawiamy. Włączamy piekarnik na około 200 stopni na taką funkcję co jest kreska na górze i dole piekarnika. :D Sorry za brak precyzji. Najlepszy tryb dla pieczenia sernika. 
 __________________________________________________    
Spód.1/2 kostki margaryny tniemy w małe części. Przesiewamy mąkę, ale jak tego nie zrobimy świat się nie zawali. Wrzucamy do margaryny. Palcami rozcieramy, dodajemy kwaśną śmietanę, żółtka, cukier, proszek do pieczenia. Wyrabiamy rękoma aż do uzyskania jednolitej konsystencji. Wtedy dodajemy kakao (jeżeli chcemy mieć ciemny spód). Wtedy kilka łyżek i wyrabiamy aż do jednolitego koloru. Nasz spód przekładamy na blachę i dociskamy palcami, aby na całej powierzchni blachy było ciasto. Nic się w pieczeniu nie przyklei. ;) 
 _______________________________________________            
Góra:Bierzemy mikser. Wrzucamy do niego zawartość 1 szklanki cukru, 2 całe jajka, 4 żółtka. Włączamy. Dodajemy cukier waniliowy, budyń śmietankowy, po trochu naszego sera, 1/2 szklanki oleju, na końcu 2 i 1/4 szklanki MLEKA. Próbujemy. Jeżeli mało słodkie, możemy wrzucić więcej cukru. Wylewamy tą masę na nasz spód.       
  _________________________________                   
Wkładamy do rozgrzanego piekarnika. Pieczemy 50 minut. 10 minut przed końcem możemy otworzyć piekarnik, aby nadziurkować widelcem, lub innym narzędziem, aby sernik nie opadł.Przygotowujemy górę na sernik. Bierzemy miskę. Ręcznie tłuczemy 6 białek i na końcu dodajemy szklankę cukru. Nie puder, bo nie ma wtedy kryształków. Nie w mikserze, bo jest mniej puchate i mniejsze objętościowo. Po tych 50 minutach w piekarniku, nakładamy (nie wyciągając z piekarnika) tą pianę. ZMNIEJSZAMY TEMPERATURĘ W PIEKARNIKU max 190 stopni, inaczej spalimy. Pieczemy dokładnie 20 minut.      
              
_______________________________________________                            
Po upieczeniu LEKKO otwieramy drzwiczki pieca. Potem trochę więcej. Potem kolejno = stopniowo zmieniamy temperaturę, aby sernik nie opadł.  smacznego


PS Dziękuję Przyjaciółce za mój oczywisty błąd w nazwie produktu. Danke.

czwartek, 23 lutego 2017

coraz starsza

Disco polo.
Jak miałam tyle lat, ile dziś mój starszy syn uwielbiałam bawić się przy tej piosence.
I nawet nie wiedziałam, że to tego zespołu. I nie wiedziałam jak nazywał się wokalista.

klik

Kolejny po drugiej stronie tęczy. Czuję się coraz starsza. Smutno.

środa, 22 lutego 2017

Ale, ale o co chodzi?!

Scenki rodzajowe.

Za późno wyszłam z pracy. Do godziny 16 muszę zdążyć po Titę do przedszkola. Jedzie autobus. Profilaktycznie biegnę. On staje tu na przystanku czy nie? Staje, ale nie udaje mi się dobiec, odjeżdża. Szlag jasny. 

wtorek, 21 lutego 2017

Projekt lejdi

Czyli pani, dwukrotna rozwódka, matka dwojga synów, udająca perfekcyjną, ubierana i czesana, wyklepana i wygładzona na potrzeby programów.

wtorek, 14 lutego 2017

wpisy z pamiętnika

Jedno i drugie dzióbie obiad, ale jedno jest niedożywione, a drugie przeżywione.
~ teść o mnie i swoim wnuczku


ja mam grubszy kciuk niż ona przegub ;)
(ręki)
~ w pracy o mnie


Jest pani pracoholiczką.
Wymaga pani leczenia.
~ w pracy - tekst do mnie


- czy pani w ogóle śpi?
wtf?

z całej siły uderzyłam wczoraj łbem w tablicę informującą o zachowaniu uwagi na możliwość wypadku w pracy
 ~ mistrzyni w pracy




niedziela, 12 lutego 2017

Niemówiące dziecko 4


Dziecko bawi się i nagle mówi:
- znalezione niekradzione

Konsternacja.
Patrzymy na siebie z Lubym.
Mówię, że ja tego powiedzenia nie używam. Luby, że też nie.

Skąd znasz te powiedzenie??

- w telewizji słyszałem

.... dziecko, które rok temu prawie nic nie mówiło ...

w rzeczy samej

w rzeczy samej


środa, 8 lutego 2017

Niemówiące dziecko 3

Pomimo siwego dymu w pracy i lekkiego obłędu i lecących bluzgów i wkurwa i szału wróciłam do domu w dobrym nastroju, szczęśliwa, zadowolona z życia i uśmiechnięta.

Wieczorem poczyniłam pląsy i tany do muzyki różnej. Dziki szał nie mijał. 
Synek:  dlaczego zamykasz oczy?
ja: żeby zobaczyć muzykę
Synek: to nie jest patrzenie. ;))

piątek, 3 lutego 2017

45

45 miesięcy. Jeszcze 3 miesiące podsumowań. Do czwartych urodzin.

Waga - 17,5 w ubraniu. Pomiędzy 50 a 75 centylem.****
Wzrost - 106 cm. Pierwszy raz dał się zmierzyć. Pomiędzy 75 a 90 centylem.


Gada jak nakręcony.
Właśnie dokuczał bratu. Ten go oblał wodą.
- Całego mnie polałeś wodą. To nie jest zabawne.

Puzzle w odstawce. Klocki duplo - całe dni zabawy. I obowiązkowo czytanie książek.

W tym tygodniu domowo. Z zapaleniem oskrzeli i antybiotykiem.



Waga 3 dni pozniej po kapaniu - 16,6.
Chyba waga szwankuje.


czwartek, 2 lutego 2017

O zdrowiu i jego braku.

Młody kaszlał, ale ruszyliśmy na miasto. Azymut był na kościół, w którym rokrocznie jest budowana największa w Europie ruchoma szopka. Tita był średnio zainteresowany ;).

Kościół franciszkański / dla mnie i wielu innych zwany bernardyński

Kawiarenka w tramwaju była zamknięta.

Kaczyński o Wałęsie.

O tym, jak punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

I o panu, który jak chorągiewka powiewa.

film sprzed lat, o tutaj:
klikamy