Pokazywanie postów oznaczonych etykietą coraz starszy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą coraz starszy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 listopada 2021

Niemówiące dziecko. Odcinek kolejny.

 Tytuł wynika oczywiście z tego, że dziecko jako 3 latek mówić nie chciało.

Mówił topornie, z małym albo żadnym zasobem słów. Każde słowo było problemem i imię problemem i nawet mama. Dziś buzia się nie zamyka, tak się kłóci, że cholera mnie bierze, na wszystko kontra, pyskuje, na wszystko własna wizja sytuacji. I gdzie te niemówiące dziecko, które we wcześniejszej szkole miało w diagnozie brak komunikacji?

czwartek, 3 maja 2018

5 lat

A jakby to było wczoraj...


Synek.

Gaduła i mądrala.

Niegrzeczny i nieposłuchany.

Dziś, kiedy przy torcie śpiewaliśmy jemu sto lat miał oczy pełne łez. Pięcioletnie dziecko.

środa, 22 listopada 2017

4 i pół roku

Trochę z poślizgiem czasowym wrzucam post.

Wzrost - 112 cm.
Ciężar ciała - 18,6 kg.

Uwielbia pisiory*, klocki duplo i drewniane tory do kolejki.

Obowiązkowe czytanie książek na dobranoc.

Miłośnik zwierząt.

Z niezłą pamięcią.

Wolny czas.
Przyleciał ptak na balkon.
Piszczę z radości (przecież to 10 piętro).
- patrz, patrz, jaki piękny (podekscytowana cieszę się)
Młody spojrzał i rzekł:
- to sikorka
eeeeee ??????
Google, sprawdzam, faktycznie.
- Skąd wiesz?
- Mielismy w przedszkolu.

Inna historia.
Czytam jakąś książkę, tłumaczę obrazek.
Mówię, a to cos jest.
- to rozgwiazda - rzekł synek.

Albo mi mówi, który ptak odlatuje na zimę do ciepłych krajów?
skąd wiesz???!
- mieliśmy na tablicy w przedszkolu


Gadka umaralniająca. Tłumaczę coś synkowi i tłumaczę, w końcu odpowiedź (i to krzykiem):
- bzdura!!!!!!!!!!!!!

Przypominam że Tita bardzo późno zaczął mówić.
Przed 3 rokiem życia ta mowa nędzna.
Licha.
A teraz nawija jak Wolna Europa.
Całe zdanie przyczynowo - skutkowe.
Jak jego brat lata temu.
I najbardziej lubi osoby dorosłe do pogawędek.
Osoby w swoim wieku rzadko toleruje.
Do doroslych nie ma oporów by zaczepiać i pytać.
Gdzie jadą, po co i dlaczego. Wystarczy, że nieszczęśnik okaże mu zainteresowanie i przepadł - nie ma już wolnego czasu.


Gadki cztero i pół latka:

  • Po awarii telewizora:
- tatusiu mam dobre wiadomości, są już bajki - przyszły

  • Szukamy, gdzie się podziało mięso. Podejrzany jest kot.
Dziecko pokazuje:
- tam jest mięso, widzę coś rozpłaszczonego :DDD

  • coś mu tłumaczę i mam odpowiedź
- co za bzdura, jest idealnie


  • gadamy o jego drugim imieniu
- Mateusz jest brzydniejsze imię

  •  Jesteśmy na cmentarzu. Dziecko słucha, jak babcia opowiada, że jej rodzice tu leżą
- ugryzł ich jadowity pająk?

 i później do babci:
- jak twoi rodzice umarli, to mogłaś jeść, co chciałaś?

(wcześniej był temat Danonków - niech żyje babcia i lizaczków)
 
* pisiory to jego neologizm, nazwał tak gumowce z Lidla (figurki).


środa, 3 maja 2017

4 latka / 48 miesięcy

Pierwszy tort na nami.
Drugi, dla miejscowych gości pewnie na koniec miesiąca. ;)

Pomiarów dziś nie będzie.
Nie mam ochoty na ważenie.

Póki co wcześniej było tak:

mam 3 latka

oraz

mam 2 latka


A póki co ........... niewiele godzin do matury Starszego.

o_O




piątek, 3 marca 2017

46 / niemówiące dziecko 5

Posta nie było, bo czasu nie było.
46 miesięcy minęło, za 2 miesiące 4 LATKA!

Wagi nie pamiętam (a ważyłam)
Wzrostu nie zbadałam (bo nie było kiedy).

Kolejny element wczesnego dzieciństwa za nami.
Wózek w odstawce od kilku tygodni. Jeszcze weźmiemy go na jedną podróż, aczkolwiek nie wiem, czy nie wyrósł.
Jakoś tak smutno, że kolejne etapy za nami.
Najpierw smoczek, pieluchy, żłobek, mleko, teraz wózek.
Bardzo chętnie pomaga w kuchni. Od razu pędzi po taboret.
Czytanie książki to obowiązek.

A poza tym..
Konsumpcjonista.

Gadki ma bezbłędne.
Dziecko, które rok temu ledwo dukało niektóre wyrazy.
Teraz bywa wesoło.

Gadka prawie czterolatka

z rozmów do Taty:
 ja będę układać pisiory*, a ty patrz i odpoczywaj  
pisiory to te gumy z Lidla, nie wiem, skąd nazwa. Tak sobie je nazwał i kocha je miłością wielką. Na





allegro handel steekezami kwitnie.

Szukam bluzki. Czarnej. Swojej. Do pracy. Synek pyta:
jest z autem czy żabką? chacha

Naszykowałam bułkę ze szynką. Kot zrzucił talerz z bułką. Rumor. Młody stwierdził:
- po prostu zjadł całą szynkę, nic nie szkodzi

Kupiłam dziś jabłka, Tita pyta:
- a nie ma żadnych dziur ani plam?

Dziś po zjedzeniu kapusty (zielonych surowych liści):
- mój brzuszek powiedział dziękuję

z cyklu pytań telefonicznych do babci:
- co tam z tobą? jesteś zdrowa?

rozmowy Taty z Synkiem:
- dlaczego robisz kupę w nocniku, a nie w WC?
- bo tam jest nudno

Synek do Tatusia:
- dasz mi dzisiaj pieniądze?
- żeby mieć pieniądze trzeba pracować
- ty pracujesz, ja kupuję

Niedawno kupowaliśmy w sklepie.
Sprzedawczyni:
- ile ma?
- prawie cztery (odpowiedziałam)
- to wysoka
????
- to chłopiec!
- już się nie odzywam, jak ja już coś chlapnę
- ma duże oczy, ładną buzię jak dziewczynka, tylko się cieszyć - powiedziała inna pani w kolejce

a chwilę wcześniej na placu zabaw jakaś dziewczynka do Tity:
- pobawimy się? będziesz moją siostrą?
- chyba bratem - mruknęłam






Wspomnienie fryzury Starszego.

wtorek, 3 stycznia 2017

44

Tytułem wstępu.
Waga 16.900

Choroby przedszkolne dwie. Lekkie. Bez antybiotyku.

Gadanie nie mija.

Zdania są tak rozbudowane, że nie daję rady spisywać.

Po zakończeniu karmienia i tak każdej nocy wędruje do łóżka rodziców.

Kaskader. Wczoraj myślałam, że połamał się. Zeskoki z łóżka, z zagłówków. Skoki po bracie.


sobota, 3 grudnia 2016

43

43 miesiące.




Fotka z biblioteki. Staramy się w każdy poniedziałek tam być. I uczestniczyć w zajęciach dla dzieci. Pomimo tego, że stamtąd do domu mamy prawie 4 km. Na pieszo.

:))
Podsumowań wagowo - wzrostowych nie będzie.

czwartek, 3 listopada 2016

3 i pół roczku! /42

Mam trzy latka, trzy i pół głową sięgam ponad stół. To dziś.
Pamiętnik Synka.

Kiedy On tak wyrósł??
I to dosyć solidnie bo ma ok. 104 cm. 
Waga 16.800

poniedziałek, 3 października 2016

41

41 miesięcy.

16,8 chyba kg.

Jakoś tak.

Przeziębienie jego trwa.

Na szczęście jest Katarek i można go używać w walce z nierównym przeciwnikiem.

I chętnie i ze śpiewem maszeruje co dzień do przedszkola.

I jest bezbłędny w swoich puzzlach. Wybił się z grupy przedszkolnej. :PPP
Dziś 5 rano (wczoraj dostał nowe puzzle) już chciał układać.
Typ zadaniowy.


I fajnie gada.
To post a propos niemówiącego kilka miesięcy temu dzeicka.

Posadziłam go na barierce przy przejeździe kolejowym.
- uważaj żebyś nie wpadł w kałużę
młody patrzy na mnie:
- przecież nie padał deszcz :P (a sucho było jak pieprz)
myślałam o krzakach i chaszczach tudzież pokrzywach, skąd ta kałuża w mojej głowie .... kto wie

- tylko jutro idziesz do przedszkola
- i potem będę miał wolne, to dobzie

Jak się na mnie zezłościł (krzyczałam, bo nie uważał na samochody i szedł na oślep)
- ja cię nie kocham i ty też nie musisz mnie kochać
potem się bawi i bawi i myśli i mówi
- ja cię nie kocham ale ty musisz mnie kochać




sobota, 3 września 2016

40

:))))
Waga 16.500
Wzrost niesprawdzony.

Książeczki przeproszone.
Puzzle w użytku.
Przedszkole zaczęte.
Problemów brak.
Chęci do przedszkola są.

Usłyszane z bajki:
- moja mama jest żyrafą Tita chichocze. Pytam:
- może ja też jestem żyrafą?
- nie
- a kim jestem?
- ludziem, jesteś moją mamusią

Pytam:
- ile mama ma synków?
- trzy
konsternacja ... jakich??
- Jasia, Stasia i Maritę
(imiona rzecz jasna padły inne, wymienił siebie, Brata i dziewczynę brata). :PPPP

Dziś:
chciał posiłku, oglądam coś w kompie:
- no rusz się...
:DD

- a, be, ce
- gdzie to widziałeś?
- a w bajce było wiesz

winda, jedziemy z sąsiadem, na jednym z piętrze ktoś wyszedł
- zostały dwa numery sześć i dziesięć - stwierdził
(sąsiad zdumiony wpatrywał się w tablicę)

- zapraszam do domu - rzekł do gości

Dlaczego jesteś taki duży?
- wiesz, dużo jadłem ;)

Wchodzi na wagę:
- Patrz ile ważem

środa, 3 sierpnia 2016

39

Tym razem pamiętałam. :P

Waga - 16.300
Wzrost - 103 cm (ciężko było zmierzyć, bohater uciekał albo pląsał nogami, albo zjeżdżał, albo robił szpagat).

Bohater również gada. I nawet mamrocze pod nosem.
Gada do siebie.
I nawet przez sen.

Czasami wyraźnie, czasami tylko on sam siebie rozumie.

Pierwsze słowo, z którym codziennie się budzi jest MAMUSIA!!!

Zmiany są dwie. Od tygodni chęć zabawy z dziećmi. Wyrywa się wręcz do nich. Dołącza do grup. Goni za innymi. Z innymi.
Nie ucieka ze zjeżdżalni, jak wchodzą inni. Przeciwnie!!  Czasami nawet boję się, że ci starsi niechcący go zrzucą. 

Asertywność. Gdy na wakacjach zaczął odbierać swoje zabawki innym dzieciom (które sobie zabierały na krócej lub dłużej) byliśmy w szoku!!! Nie minęło do teraz.

Te puzzle układamy razem. 100 elementów. Wskazane, że dla dzieci 5-7 letnich. Czyli prawie dla nas.. Młody bardzo ładnie sobie radzi. Wyraża zainteresowanie treścią. Pokazuje na zwierzęta i pyta, jak daleko mieszkają bo chciałby to zobaczyć. I tamto. I chaty w Afryce. :))) Mi lepiej się układa. Bo wiem, że Afryka jest tu, połączę nazwy, oceany, wiem, gdzie jaka ludność. Tym bardziej Młody budzi podziw. A ten skubaniec układa i wyciąga palec w górę dumny z siebie.
 Wczoraj kupowaliśmy sok owocowy.
Oczekując na jego zrobienie Młody zainteresował się lekturą na półce. Mój ci on! <3
Poza tym nieskromnie pisząc uwielbiam patrzeć na jego sylwetkę. Zgrabniacha moja!!!
 Nie tylko z charakteru poszedł w rodzinę mojego ojca. ;P


Kreatywność. :))
Te małe gadżety to z jajek niespodzianek. Zbiera namiętnie.

I kilka tekstów z cyklu dziecko zaczęło mówić.

  1. Ale dziś ładna pogoda.
  2. Ale dzisiaj wieje.
  3. Tu jest brudno! (powiedziałam mu, że będę spać na podłodze ;p)
  4. Tata robi kupę! (na wakacjach wyszedł przed domek na ganek i kilkakrotnie podzielił się tą informacją).
  5. Ale zabawa! (hasło rzucane najczęściej jak broi i rozwala)
  6. E tam. (hmm to mój  tekst)
  7. Mam dużo pracy. (jak coś chcemy od niego, by zrobił a ten nie ma czasu dla nas)
  8. Luby tłumaczy mu, że frytki są z ziemniaków. Tita w końcu puentuje: skoro mówisz....
  9. Tato chodź mam problem! - dziecko mu podebrało zabawkę i nie mógł odebrać

piątek, 3 czerwca 2016

37 miesięcy!

Czas zapytala, aż gwiżdże.

Waga - 15.600
Wzrost - sprawdzę. Wzrostu nie będzie, bohater nie zamierza stanąć do pomiarów.

Ostatni miesiąc to rozwój mowy i od tygodnia zadawanie pytań.
Co robisz.
Gdzie idziesz.
Co to.
itd.

wtorek, 3 maja 2016

3 latka /36 miesięcy



Waga - 15.100
Wzrost - 100,5

Urodziny pod znakiem choroby, jęczenia, marudzenia.
"Juś nie mam siły" rzekł właśnie.
W ostatnich tygodniach dwukrotnie podłapał jakiegoś wirusa.
W jedną noc kaszlał tak ostro i się dusił, że myślałam że zawitamy w nocy do szpitala.
Zrobiliśmy mu w środku nocy inhalację i w końcu zasnął spokojnie.
Zaliczyliśmy lekarza.
Ponoć załapuje te infekcje dlatego, że wykazuje cechy alergiczne.
Ponoć z tego wyrośnie.
Siedzimy od czwartku w domu.
Trochę już wychodzimy, ale ogólnie wszystkie atrakcje dużego miasta ominęły nas.

niedziela, 3 kwietnia 2016

35 miesięcy

Wzrost 100 cm.
Waga 15.000


Ostatni miesiąc to ewidentny skok w rozwoju mowy.


- mama się ubiera - mówię do niego (tak się później zastanawiałam, w jakim języku do niego mówiłam, chyba po polskiemu)
- ja teś ubiejam

wczoraj: bardzo bojem jechać (autem) :P

Uwielbiam, jak kończy czasowniki spółgłoską "m".

Lubiem. :PPP

Póki co nie poprawiam go.

No i ma wyrazy, które kto to wie, co mówi (i w jakim języku).


Jest po prostu debeściak. Daje popalić. Nie daje odpocząć.

Ma charakterek chłopak.

Mój ci on.

piątek, 4 marca 2016

34 miesiące

Przegapiłam post na 34 miesiące!

Wzrost - 99 (chyba)
Waga - 15.100 - 15 kg przekroczone!.

Nie musieliśmy czekać z mową do 3 roku życia.

Ostatni miesiąc to rozwój mowy.

Niektóre słowa klękajcie narody nie wiadomo, gada, ale nie wiadomo co.

Głośno śpiewa.
Mówi do siebie.

Hicior to jogurt - hintunt

Najbardziej ulubione odpowiedzi to:
  • dzisiaj nie
  • wcale nie.
 Przed chwilą:

  •  daj hotat ???    Ale, ale o co chodzi?!?!
- A gdzie to jest?-w szafie
myślę i rzucam - soczek???
- tak!
- nie ma, wypiłeś wszystko
ryk jakby ze skóry obdzierali - reakcja jak na zdjęciu.

 obraza

Parę minut temu:
  • Daj łeła plote. (daj mleko proszę).
  • Ja ham ::P (ja sam). Wszystko chce sam.
-pusty masz brzuszek!
- nie!
- a jaki?
- czysty :D

- misiu chodź idziemy na dwór
- chwila


Wybieraliśmy dziś w sklepie zabawkowym autko/autka. Chyba z półtorej godziny tam byliśmy. Za duży wybór był. Młody nie mógł zdecydować się.
W końcu kiedy już szliśmy płacić przy kasie zauważył książki. Autka przestały się liczyć. Przegląda i przegląda. :)))
W sklepie był autobus (który już ma) ale na wielkich resorach.
Pytam, czy chce.
  • mam już w domu - i poszedł sobie
Kupiliśmy puzzle słonia - alfabet. Super sobie poradził.

Coraz więcej czasowników pojawia się.
Coraz częściej coś po nas powtarza.
I pomyśleć, że w wakacje letnie nie chciał mama mówić. :))

środa, 3 lutego 2016

33 miesiące /cd.

waga - 14.700
wzrost - 99 cm, niedługo będzie z metra cięty


Młody wybrał sobie do jedzenia pietruszkę.
Pycha!!