Z przyczyn całkowicie nieznanych
dostęp do mojego konta elektronicznego został zablokowany.
Zważywszy, że nie wpisałam niczego źle było to zagadkowe.
Dzwonię na infolinię.
Wiele minut oczekiwania.
Durne muzyczki.
W końcu połączenie.
Dziesiątki pytań testowych, czy to ja, czy nie ja.
Takie i srakie.
Po 17 minutach na linii dowiedziałam się, że niestety nie mogą mi pomóc przez telefon, bo ........ nie mają mojego aktualnego nr telefonu.
Ale ........... mogliby mnie umówić na określoną wizytę w określonym punkcie w celu odblokowania .............. jeżeli w ramach tej wizyty zgodzę się na przedstawienie oferty kredytowej. o_O
Ponieważ się nie zgodziłam, umówienie na godzinę było niemożliwe.
To jest dbanie o klienta.
Kretyni.
Powiedziałam tej kobiecie, co o tym myślę i o tych 17 minutach, które bezsensownie straciłam na jałową bezsensowną dyskusję i walnęłam jej słuchawką.
ŻE-NU-JĄ-CE!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz