czwartek, 29 października 2015

Bulwersy

  1. Reklamy rynku farmaceutycznego. 
Durna reklama, że kiedyś na przeziębienie to najlepszy był sok z malin u babci, tylko teraz jakoś mniej chce się do lasu chodzić. Co to ma być? Wcale nie musimy chodzić do lasu, ba, nie musimy nic robić. Lepiej położyć się i czekać na koniec. Oczywiście w tej reklamie chodzi o suplement, bo przecież wystarczy go brać i las jest nam już niepotrzebny do życia i zdrowia .... Reklama jest wybitnie głupia.

wtorek, 27 października 2015

Duma


Dwa lata i 5 miesięcy.
Moje dziecko.
Moja duma.
Wczoraj po południu listonosz przyniósł puzzle.
Ułożył je wczoraj kilka razy.
Dzisiaj jeszcze nie.
I już.
:))

A to puzzle kupione 2 tygodnie temu:

Młody daje radę!!!

PS Podano oficjalne wyniki wyborów.
Zobaczyć minę przegranego ministra który miał nas (swój resort) w głębokiej d*** BEZCENNE!!! Ha!!!!!

A tak na marginesie to co to za zlepek jest: Wyborcy Grzegorza Brauna "Szczęść Boże"?? hę że co?

sobota, 24 października 2015

o sześciolatkach

O obowiązku szkolnym słów parę.
Od paru lat obserwuję niezrozumiałe dla mnie zjawisko. Rozwalania naszego szkolnictwa.
Obniżania standardów.
Zmiany formy pisanej na formę testową.
Podążania w kierunku hamerykańskim.

czwartek, 22 października 2015

it`s a long story

Polski zespół po raz pierwszy wygrywa w pucharach we Włoszech - rzekł komentator po meczu.

Po raz pierwszy w historii!!


I mówimy tu o zespole, który ostatnio tak fatalnie na krajowym podwórku grał w 1988!! Gdy miałam 13 lat! Który gorzej grać już nie może. Dziwy, zaiste, dziwy.

poniedziałek, 12 października 2015

parcie na szkło czyli opowieść o słoiczkach

Moje życie towarzyskie leży i kwiczy.
Tak nędznie nie było jeszcze nigdy.
Zawsze byłam kiepska z oddzwanianiem, odpisywaniem na wiadomości, ale teraz to już całkiem przepadłam w innym świecie.

sobota, 10 października 2015

omomom

Co robił Luby, jak biegałam?

zazdrość

Jery,  ale zazdroszczę....

I rok temu zazdrościłam.

2014

Ale siły jeszcze nie te.
Nie można trenować biegania na poważnie, jak nie ma z kim zostawić maleństwa.

Póki co połowa tej trasy ok.
Marzenie za rok pobiec.

Przejrzałam zapiski. Chyba najgorzej nie jest. Rok temu marzyłam by mieć siłę przebiec półmaraton. Teraz znaleźć czas, by móc ćwiczyć więcej ...

A jutro zazdrość mnie zje. Całkiem


Sprawdzałam wieczorem na ile mnie stać. Ile dam radę. Ała moje nogi (dostały w kość).
Trochę ponad 28 km, sporo brakuje....

Coś mnie dziś przewiało. Siedzę pod kołdrą. Zimno! Trzeba się będzie cieplej ubierać. Jaśnista mnie trafi.

I zaskoczyło mnie dziś cuś na drodze. Z daleka miałam wątpliwość co to leży.
;P




------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Tydzień temu w poszukiwaniu meteorytów. :)))

środa, 7 października 2015

stereotypy od zarania

 Czego uczy bajka o Peppie?

przeprowadzka do nowego domu
- mama świnka powiesiła obrazek
- tata świnka powiesił półkę (od razu razem z wazonem spadła)

tata świnka lubił nic nie robić

Peppa: tato wystraszyłeś te ptaszki!
dziadek: tata świnka wygląda jak strach na wróble

Peppa: tato świnko nie ma sensu oglądać telewizji skoro jesteśmy na wakacjach na wsi

Peppa: tata bawił się kluczykami i wpadły mu do kanału

Peppa: nie jedz tato, potrzebujemy chleba dla kaczek

cdn.

Tata jako nieudacznik i grubas, który zawsze mniej wie od mamy świnki.
Pouczające zaiste.



hmm

hmm

wtorek, 6 października 2015

długi post

Start do żłobka nie był ciekawy.

Płacz i krzyk przy rozstaniu. Płacz w ciągu dnia.

Potem płacz przy rozstaniu.
Krzyki mama i tata. Nawet baba do pomocy i ratunku była wołana.

sobota, 3 października 2015

29 miesięcy

Waga - 14.100
Wzrost - kto to wie.





Dziś jesteśmy po szczepieniu na pneumokoki.
Miasto finansowało dla dzieci ze żłobka.
Póki co dostał jakieś cętki na buzi.

I coś sobie zrobił dziś z jednym oczkiem, jest zaczerwienione. Leczymy mlekiem mamy. Już lepiej.

A mnie zdrowotnie zmyło dziś ze świata żywych.

Młodzież urwała kran w kuchni. Bo lepiej urwać kran niż umyć znajdujące się tam talerze. ;)

Poza tym jakiś debil dziś na drodze dwupasmowej jeździł slalomem prawa - lewa, lewa - prawa zajeżdżając co chwila komuś. Gdybym miała kamerę w aucie na pewno bym poszła z nagraniem na policję. Przez debila miałam hamowanie.Debil oczywiście tego nie zauważył.

Jest świetnie.

PS Po szczepieniu miałam przekazać informację o tym fakcie do lekarza ostatniego kontaktu - o podwyższeniu odporności. 
Dziś dokonuję tego dopisku po kilku miesiącach i ze zdziwieniem stwierdzam, że informacja, że nastąpiło podwyższenie odporności jest prawdziwa.