czwartek, 15 lipca 2021

Mamy piątek.

Cieszę się, bo jestem zmęczona. Wakacje z kalendarzem by zapewnić opiekę dziecku i móc pracować. Z kim zostawić. Jak nie zwariować.

Praca nad dzieckiem. 

Próba ogarnięcia domu. 

Ogrodu. Kwiatów i warzyw.

Drogi dojazdowej. 

Krzaków zarastających drogę. 

A tymczasem King leży.

Jego Bezsenność mnie usypia.

Czytam go od 2 miesięcy. 

A od 3 tygodni wcale. Nudny jak Proust.