Cieszę się, bo jestem zmęczona. Wakacje z kalendarzem by zapewnić opiekę dziecku i móc pracować. Z kim zostawić. Jak nie zwariować.
Praca nad dzieckiem.
Próba ogarnięcia domu.
Ogrodu. Kwiatów i warzyw.
Drogi dojazdowej.
Krzaków zarastających drogę.
A tymczasem King leży.
Jego Bezsenność mnie usypia.
Czytam go od 2 miesięcy.
A od 3 tygodni wcale. Nudny jak Proust.