poniedziałek, 23 listopada 2020

Chciałam, to mam.

Chciałam się dostać na badania, by zostać osłuchana.


Owszem będę, ale muszę najpierw dostarczyć negatywny wynik testu. 

Mam już numer zlecenia i wpadłam do systemu.

Tym samym od jutra do momentu wyników wpadam na kwarantannę.

Machina leci. 


Ciekawe, czego się dowiem. 

Choroba z przerwami od ponad 5 tygodni. Od jakiegoś czasu też kaszel. 


Cudnie, cudnie 

🤦🏻‍♂️🤦🏻‍♂️🤦🏻‍♂️🤦🏻‍♂️🤦🏻‍♂️

Jestem wkurwiona

 Zdalne nauczanie dla ucznia klasy I podstawowej to naprawdę debilizm.


Chciałabym, by jakis osioł zobaczył, jak wyglądają takie lekcje. To stracony czas. Dzieci kompletnie nic nie zyskają. Zachowanie społeczne po miesiącu w domu bez rówieśników? Niestety syn wycofał się do etapu sprzed 2 lat.


Debile.

środa, 11 listopada 2020

102 rocznica odzyskania niepodległości


 Stoję w kolejce za rogalami swietomarcińskimi. Nie będzie Świętego Marcina i uroczystego pochodu. Mam dosyć izolacji . Mam dosyć podłego roku bez kontaktów międzyludzkich bez normalnych świat bez Wszystkich Świętych. 

Naprawdę mam dosyć.

niedziela, 8 listopada 2020

węch / obłęd 2020

 Otworzyłam słoiczek z sokiem z czarnego bzu.

biblioteka

 

Biblioteka.
Od poniedziałku znowu zamknięta na nie wiadomo ile.
Info na stronie gminy.
Wpadam.
Ile mogę wypożyczyć?
Ile pani uniesie.
TO LUBIĘ!!!!!!

rozmowy rodzinne

 

Rozmawiam z mężem po powrocie z pracy.
Ja: zacięło się radio (dopisek - w aucie) . Stanęło na Vox FM i koniec - tylko mogę ściszyć i zgłosnić.
Dziecko się wcina: chyba nadszedł czas na nowy samochód. Ten jest stary. To jest jedyna opcja.
Zamurowalo nas. Kwiczymy.
Mąż: to będzie polityk, mówię ci.
Ja: trzy razy bym wjechała do rowu tak stukałam we wszystkie przyciski, ale spokojnie, za mną jechała karetka pogotowia.
Mąż: by cię ominęła znając życie.
No to sobie pogadaliśmy.