Dziś Tita po raz pierwszy miał spędzić noc u babci. Bez mamy i taty.
Już prawie, prawie, prawie się udało, ale strach okazał się silniejszy.
Rzekł dziś tacie, że nie może zostać, bo musi pilnować pisiory. Znaczy te gumowe steekezy z Lidl.<3
A poza tym ani razu od soboty nie rozmawiałam z nim. Luby nie chciał, by nie zaczął się łamać, a synek ponoć nie tęskni. :((
Spacer wieczorny.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz