niedziela, 14 maja 2017

Miły akcent dnia.

Poranek.

Miły poranek w piątek.
Telefon zjeżdża mi z pralki wprost do wc. Służbowy telefon. Utopił się. Padł.

Sms od kumpeli, że będąc w sklepie została poinformowana przez córkę, że ma ubrane dwa różne buty. Jeden brązowy, drugi czarny. Ba!! Jeden płaski obcas, drugi obcas. Że też nie kulała. ;P

Kolegi żona, która nie zauważyła, że komórka wpadła jej do gotującej się zupy.

Inna, która swojego czasu wraz z odzieżą wyprała w pralce tablet.

Dajemy z siebie wszystko.

Jest dobrze. Jutro nowy tydzień. Poproszę, by był nudny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz