poniedziałek, 29 lutego 2016

niedziela, 28 lutego 2016

weekend z mamusią

Piątek. Powrót ze żłobka. Pcham wózek, Młody idzie obok. Centralnie z pozycji idącej przywalił twarzą w chodnik. Ze zgrozą podnosiłam go, czy ma jeszcze zęby. Okazało się, że przyrżnął czołem. Dobrze, że tego dnia czapka była z małym kożuchem. Trochę zamortyzowało. Limo na czole - dziś w kolorze zielonym.

Sobota. Przyszli goście, w tym koleżanka Młodego z porodówki (młodsza kilka godzin). Młody popisówa. Obracał się w kółko, stracił równowagę i runął do tyłu. Przywalił głową w biurko.

Niedziela. Jesteśmy na dworze. Młody śmiga na rowerku biegowym. Młody coraz lepsze przeszkody wymyśla. Mówię, że nie wolno. Że nie schody. Nie przez krawężniki. Ostatni odcinek do domu. Ostatnia prosta. Oczywiście poleciał z rowerem. Broda potrzaskana, krew kapie, szalik we krwi.

Super matka ze mnie.

sobota, 27 lutego 2016

Wolność słowa. Wolność mediów.

Marsz KODu.
Marsz tysięcy ludzi.
Ludzi, którzy protestują przeciwko wydarzeniom w Polsce.
I nie ma tu znaczenia, że osobiście Kijowskiego nie cierpię.

A co robi stacja Republika?
Od godziny 13.30 do 16.30 włącza pasmo TELEZAKUPY!
Zamiatamy rzeczywistość pod dywan.

Udają, że ich to nie dotyczy.
Wygraliśmy wybory, mamy prawo łamać prawo i wprowadzać własne standardy.

Udają, że idą tam tylko ludzie oderwani od koryta. I resortowe dzieci.
Kto pytam? Kto!?
Ci w dużej liczbie emeryci i emerytki?

????????!!!!!!!!!!!!!

A teraz suchar. Mój własny.
Wiem już, skąd PIS wziął hasło damy radę.
Ukradli go z Boba Budowniczego.


Wieczór.

Na pasku na tv republika pojawiło się, że było 4 - 5 tysięcy uczestników.
Zapominają, że to nie PRL.

To jest właśnie te 4 - 5 tysięcy ludzi

Podejrzewam, że na nasz Inea Stadion by się nie zmieścili.(Całkowita pojemność stadionu: 42.837)


środa, 24 lutego 2016

O imionach, lansie i niedouczeniu

Będzie ostro.
I krótko.

Drodzy rodzice.

Jeżeli chcecie, by Wasze dzieci miały oryginalne i wyróżniające się imiona zadajcie sobie trud.

Sprawdźcie, jak imię Waszego dziecka odmienia się.

Pisanie imienia swojego dziecka z błędem ortograficznym to po prostu WSTYD.

Na Insta, na forach, na tortach.

Nie Juli, nie Nadi, nie Maji, nie Gaji, nie Kaji, nie Zoji.

Wstyd.
Naprawdę wstyd.

reklama

Reklama w telewizorni. Jedna z ogłupiających.

"Danonki wspierają dziecięcą samodzielność.

-mamo mogę się ubrać sama do przedszkola?
-upiec ciasto?
-jeździć bez kółek?

powiedz tak szczęśliwemu dorastaniu".


???????????????


Tak kochani rodzice, naszprycujemy dziecko cukrem i od razu wkroczy w świat samodzielności!
Od razu nabiera ochoty na rozwój!
Jakie to życie jest proste!
Jeden kubek lepiku z cukrem i już!
Voilà!

No to może parę faktów.
  1. Danonki nie są przeznaczone dla dzieci do 3 roku życia.
  2. Pamiętajmy, że w jednym pojemniczku jest równowartość dwóch łyżeczek cukru.
  3. Pamiętajmy, że serek przygotowany samemu jest zdrowszy.
  4. W Danonku również jest: skrobia modyfikowana, białka mleka, aromaty, barwniki, a tych dodatków powinniśmy również unikać w diecie małych dzieci.
PS Uwielbiam Kota w reklamach. Ma gość talent. Każdorazowo na mojej twarzy gości wtedy uśmiech.<3

poniedziałek, 22 lutego 2016

o szczęściu

Podczas składania życzeń świątecznych czas jakiś temu usłyszałam życzenie kariery zawodowej.

Przeważnie życzenia zapominam szybciej, niż wybrzmią słowa.

Tym razem utkwiły we mnie.

Bo tak to jest, jak się mierzy innych własną miarą.

Przekonanie, że jest tylko jedna słuszna droga do osiągnięcia szczęścia.

środa, 17 lutego 2016

o niczym

Dziś miała być impreza dla rodziców w żłobku.
Ale że dzieci zostało dwoje to i impreza została odwołana.
Ale urlop wypisany został.

Młody spoko. Lekarka mówiła Lubemu, że jak Tita posiedzi w domu to choroba może nie rozwinąć się.
Zresztą nawet nie chciała by przyszli na konsultacje.
A jeszcze nigdy nie pomyliła się w żadnej diagnozie u Młodego.

Dziś prezydent z głupawym uśmiechem podpisywał ustawę w sprawie pomocy państwa w wychowywaniu niektórych dzieci

Po czym kiwnął na imć Rafalską, która żwawo wskoczyła w jego ramiona.
Piękny obrazek.
Zacytowałabym go: pójdź w mą ślinę.

poniedziałek, 15 lutego 2016

chorobowo część II

Początek zapalenia oskrzeli.
Na szczęście antybiotyk niepotrzebny, więc stresu u mnie brak.
Bo w końcu jak to jest -  chodzi do żłobka ponad 3 miesiące i żadnej choroby? Można było być zaniepokojonym. ;)
Sam katar i choroby które znikały, zanim zaczęły się?

Poza tym nic nie dziwi mnie bo w żłobku, na ulicy, w sklepach słyszałam wszędzie kaszlące dzieci.

Pewnie byłoby też inaczej gdybyśmy tydzień temu jak czasami kaszlał z nim poszli.
A tak to więcej nic mu nie dolega (no chyba że katar z nosa).

niedziela, 14 lutego 2016

chorobowo

Jutro lekarz.
Tydzień temu zaliczyliśmy w końcu termy.
Było fajnie, ale chyba trochę przemarzliśmy.
Tita szał we wodzie, to jego żywioł.
Ale byłoby za dobrze.
Trochę później zaczął kaszleć. Niewiele. Rzadko. Ale jednak.
I nic więcej.
W czwartek i piątek i Luby i ja czuliśmy się już marnie.
Coś z gardłem.
Ale Starszemu nie powiedzieliśmy (bo też by zaraz twierdził, że jest chory ;p).
Aczkolwiek również kaszlał.

sobota, 13 lutego 2016

nadal wkurzona

Uchwalili program o  pomocy państwa w wychowywaniu niektórych dzieci.

Taka powinna być nazwa właściwa i PO miało tu rację.

Wyjątkowy program dyskryminujący dzieci, ustawiający dzieci w różnych szeregach.

I mówią takie barany w telewizji, że dzięki tym środkom rodziny będą mogły zabezpieczyć dzieciom różne usługi itd.
Czyli rozumiem, że dzieci wykluczone mają obserwować zwiększone szanse swoich rówieśników i się cieszyć.

środa, 10 lutego 2016

nieporozumienia

Wydarta kartka z kalendarza.

Poranek.
Dzwoni telefon. Alarm wzywający do wstawania do pracy. Godzina, o której kiedyś mój Brat mawiał, że to środek nocy.

piątek, 5 lutego 2016

relaks

Dzień relaksu. Nie wychyliłam nosa za drzwi i dobrze mi z tym.
:))

Czytam "Białą Masajkę".
Młody układa puzzle.
Trzecią planszę po 49 puzzli.
Od 4 lat.
Kto zabroni?


 


I w tle słucham Laskowskiego. Piosenkę mojego ojca.
Kto mi zabroni?

Uwielbiam moje dziecko. :)))
W zeszycie narysowane kółka.

- ile tu jest kółek?
- łan, tu, fi --> fi!!!!
(haha nie liczyłam, że dostanę odpowiedź po angielsku)

środa, 3 lutego 2016

33 miesiące /cd.

waga - 14.700
wzrost - 99 cm, niedługo będzie z metra cięty


Młody wybrał sobie do jedzenia pietruszkę.
Pycha!!