Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odporność. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odporność. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 lipca 2016

rozważania uzupełnione

Zawsze lubiłam czytać.
Lubiłam druk.
Książki, artykuły, gazety.
Informacje, wiadomości.
Akty prawne.
Czytanie to mój nałóg.
Muszę czytać.
To jest silniejsze ode mnie.

I szmergiel wałkowania do końca tematu.

Wiadome, że będąc rodzicem również tematy "okołodziecięce"  wpadają na wokandę zainteresowań. ;P

A że uparta jestem jak osioł to nie popuszczam i czytam wzdłuż i wszerz. Czasami po przestudiowaniu danego tematu i perełki wyławiam i w życiu stosuję.

Lubię proste rozwiązania.

poniedziałek, 7 lipca 2014

o czystości ...

Przełączając programy widziałam dziś panią, która w białej rękawiczce sprawdzała, czy nie ma kurzu w pokoju dziecka, by to dziecko w zdrowych warunkach wychowywało się.

A k u r a t.

np. za Angorą nr 26 z 29.06.2014 r.:

Zdrowe dziecko lubi kurz.

Odrobina brudu,kurzu i bakterii nie szkodzi dzieciom, a wręcz wzmacnia ich układ odpornościowy. Jest to szczególnie ważne dla maluchów w pierwszym roku życia (...).
Specjaliści przez trzy lata obserwowali prawie 500 dzieci. Badali skład powietrza w ich domach, sprawdzali, z jakimi bakteriami mają do czynienia, przeprowadzali też cykliczne testy na alergię i pobierali krew. Po przeanalizowaniu zebranych danych okazało się, że najmłodsi mający do czynienia podczas pierwszych dwunastu miesięcy życia z sierścią kotów i myszy, a także odchodami (!) karaluchów, były trzy razy mniej narażone na tzw. świszczący oddech i astmę w wieku trzech lat, niż te, które wychowywały się niemal w klinicznych warunkach. Co więcej, z im większą liczbą alergenów młody człowiek miał do czynienia w tym okresie, tym mniejsze było ryzyko, że w wieku 3 lat zachoruje na astmę.


Czyżby dlatego moje dzieci były zdrowe? :P




W ogóle ten program to kretynizm.
Jak widziałam jak perfekcyjna pufa ustami ze zgrozą i dokonuje wytrzeszczu oczu w bulwersie nad kupką rozrzuconych rzeczy to wymiękłam.  Polska perfekcyjna to pomyłka. 
Jak dalej żyć bez wytartego kurzu? Jak? Rozwaliło mnie kiedyś jak pokazała, że śniadania owija w papier i na tych paczuszkach opisuje, co na nich jest. :D Że też takich ludzi nie leczą. :P Będą tu nam wciskać ciemnotę, że tak robią na co dzień. :P


Tita dziś tak biegł, że jak stracił równowagę, to głową wpadł do miski z plastikowymi zakrętkami. :)

Dziś wędlina omsknęła się z jego bułki na podłogę, kociak miał wyżerkę. :)) Jak chwycił, Tita usiłował mu odebrać swoje jedzenie, ale kot nie oddał hihi.

Dałam do spróbowania sok pomidorowy. Mam nadzieję, że brzuszek zdzierży bo pił i pił, tak zasmakowało. :))