Opolszczyzna.
U teściów.
Luby wykańcza dom
Póki nie będzie balustrady nie możemy z Młodym tam zamieszkać.
Luby się wprowadził.
Kot ku swojej radości też.
Ja odpoczywam. Śpię na zapas.
sobota, 11 sierpnia 2018
środa, 1 sierpnia 2018
Upał ogłupia
Wczoraj. Kupujemy lody.
Podchodzę do lodówki.
Czytam.
"lody pożeczkowe na śmietanie"
Buzia skrzywiła mi się.
- "porzeczka piszemy przez erzet" mówię do sprzedawcy
- tak?
- tak
Zajadamy lody. Patrzę. Sprzedawczyni zmywa napisy, pisze poprawnie.
Wczoraj przyjechały meble.
Łóżka, dodatki i te sprawy.
Syn wysyła mi zdjęcie protokołu dostawy.
" dokumentacja uzgodniona wraz z klijętem"
o żesz ty orzeszku, moje oczy!!!!!!!!!!!
Piszę dziś z byłą teściówką.
"Błarzej zmienił termin przyjazdu do Ryb"
o w mordę
Podchodzę do lodówki.
Czytam.
"lody pożeczkowe na śmietanie"
Buzia skrzywiła mi się.
- "porzeczka piszemy przez erzet" mówię do sprzedawcy
- tak?
- tak
Zajadamy lody. Patrzę. Sprzedawczyni zmywa napisy, pisze poprawnie.
Wczoraj przyjechały meble.
Łóżka, dodatki i te sprawy.
Syn wysyła mi zdjęcie protokołu dostawy.
" dokumentacja uzgodniona wraz z klijętem"
o żesz ty orzeszku, moje oczy!!!!!!!!!!!
Piszę dziś z byłą teściówką.
"Błarzej zmienił termin przyjazdu do Ryb"
o w mordę
Subskrybuj:
Posty (Atom)