wtorek, 17 października 2017

Chujowa matka cz. 4

Wtorek.
Zadowolona wracam z synkiem z przedszkola.
Synek mówi, że uczyli się piosenki o warzywach.
Yyyyyyy

Warzywa?!?!!




Kurde, światełko we łbie zapaliło się.
Pytam się synka, czy nie mieli na wczoraj przynieść warzywo?

Mieli....

Brawo ja.
Wzorowa matka.

2 komentarze:

  1. Każdemu się zdarzy zapomnieć;) walnij kartkę na lodówke:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to. Gdyby jeszcze pamiętać o kartce, to już byłby krok milowy do zapanowania nad sklerozą. :P

      Usuń