Wtorek.
Zadowolona wracam z synkiem z przedszkola.
Synek mówi, że uczyli się piosenki o warzywach.
Yyyyyyy
Warzywa?!?!!
Kurde, światełko we łbie zapaliło się.
Pytam się synka, czy nie mieli na wczoraj przynieść warzywo?
Mieli....
Brawo ja.
Wzorowa matka.
Każdemu się zdarzy zapomnieć;) walnij kartkę na lodówke:)
OdpowiedzUsuńOtóż to. Gdyby jeszcze pamiętać o kartce, to już byłby krok milowy do zapanowania nad sklerozą. :P
Usuń