poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Biedronki

Rok temu przeżywałam strasznie, że Tita idzie do żłobka.
Chlipałam sobie i było mi źle. A potem różnie.

klik

W tym roku jest inaczej. Cieszę się, że wraca do żłobka. Widzę, jak wiele bodźców potrzebuje do rozwoju. Jak przez gro czasu chciałby uczestniczyć w różnych zajęciach. Jak potrafi skupić się. Jak chętnie słucha. Jak chłonny jest nowych rzeczy.

sobota, 29 sierpnia 2015

Nadejszła wiekopomna chwiła

Post do Starszego.

Synu, zważywszy na okoliczności najwyższa pora byś zaczął sprzątać w swoim pokoju. ;P


Dopisek wieczorny.

Starszy.

Starszy - mistrz dzisiejszego wieczora.


czwartek, 27 sierpnia 2015

bandziory

Taka historia.

Luby z młodym w sklepie. Młody wierzga nogami i trafił w faceta.
- nie kop pana
facet podłapał i mówi do młodego
- no co by było gdybym ja ciebie kopnął?
w odpowiedzi ryk wniebogłosy

wtorek, 25 sierpnia 2015

mówienie

Ciężki z nim orzech.
Poprawiam pościel na łóżku.
Młody gardłuje się:
- ula, ula.
- ??? ula? kula? a, piłka tam jest ...

Sklep
- uła, uła
- ????, w końcu olśnienie: buła?
- kiwa że tak
zaraz potem
- pii
- pić?
kiwa, że tak

sobota, 22 sierpnia 2015

sobotnio

Koniec urlopu. To zawsze boli.
Mija prawie 2 miesiące wakacji Młodego.
Dwa miesiące bez chorób, kaszlu, kataru, czegokolwiek.
Jedynie wysypki alergiczne na skórze.
Jedno wyeliminowane. Nabiał w nadmiarze.
Ale co mu dokucza u Babci? Póki co zagadka, ile razy tu nie jesteśmy, skórę na nogach i częściowo rękach ma fatalną.
Woda?
Proszki?
Jedzenie?
Hmmm......

dziecko małe, dziecko duże

piątek, 21 sierpnia 2015

wakacyjnie

Drugi dzień bez tabletek przeciwbólowych - wspaniale.

Ostatnio byłam niczym Jaś Fasola. Ale ten grał, a ja naturalnie nieszczęśliwa byłam.

piątek, 7 sierpnia 2015

piąteczek, piątunio

I`m so excited.

xDDD

Poza tym niedawno minęły trzy lata, jak robiłam test ciążowy. Ale były emocje. Pomimo, że wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały ciążę, nijak nie mogłam w to uwierzyć. Ja? Niemożliwe. hihi

stare, ale warte przypomnienia:
:DD

wtorek, 4 sierpnia 2015

tytułu nie ma

Czytam.
Jutro będzie tu Meksyk na drodze.
Tak jak myślałam.

Przywrócenie kursowania autobusów linii X, X i X  po stałych trasach nastąpi na polecenie służb Nadzoru Ruchu

hmm

Ciekawi mnie ta informacja. Gdy z uwagi na lecie firmy była potrzeba zamknięcia jednej z ulic, ile było wymiany korespondencji, potrzebnych zgód, trzymania się terminów. Tak, pieniądze i władza zastępują wszystkie przepisy prawne.

Pół kilometra od mojego zamieszkania tylu wielkich oficjeli tego świata?
Ustawię się jako gap, pooglądam ich sobie z bliska (żart z mojej strony oczywiście, nieśmieszny zresztą). Inspiruje mnie bowiem niezmiennie dlaczego na tym małym cmentarzyku jest grobowiec rodzinny. Każdy inny umożliwiłby dojazdy, wejście itd. A ten??
Po drugiej stronie ulicy, kilkanaście metrów od bram cmentarza jest szpital. Leżą w nim pacjenci przyjmujący chemię... Przebywać tam z chorym w czasie podawania chemii i słyszeć zza okna dźwięki nabożeństwa: dobry Jezu a nasz panie, daj mu wieczne spoczywanie... Straszne. Nie polecam nikomu.

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

27 miesięcy

Waga - 14.400
Wzrost - 95,5 cm (mój pomiar).

Mowa - progres, ale najchętniej mówi, jak sam ma na to ochotę. Jak ma powtarzać, zależy od słowa.
Słowo mama mu ciężko wychodzi, ale za to nie ma problemu powiedzieć, co tam ma z przodu i tyłu. :D

Lipiec upłynął nam na zabawie i bałaganieniu. Uwielbia wszystko zrzucać na podłogę. Coś, co leży na łóżku, na fotelu komputerowym lepiej prezentuje się na podłodze.

Książeczki i autka na topie. Puzzle w lekkim kurzu, czasami w użytku.
Bajka Peppa najlepsza. Niektóre odcinki są tak głupie, że nie ogarniam.

Tita jest coraz bardziej sprawny. Coraz lepiej wychodzi mu bieganie i zbieganie z górki.

W nocy obowiązkowo przychodzi do nas do łóżka. Mleko popić trzeba. Mlekołak nadal na piersi. Kto by przypuszczał, że drugie dziecię tak bardzo będzie lubiło mleko.

Nerwus. Jak coś nie po niego myśli wpada w frustrację. Zawali się konstrukcja z klocków, poukładane wagoniki obciążone ludzikami i towarem spadną z ławy - krzyk!

Ostatnio pierwszy raz zainteresował się cukierkiem w papierku. Ale sama go zjadłam. :PP

sobota, 1 sierpnia 2015

Choroby

Podsumowanie.

Do czasu pójścia do żłobka (wrzesień 2014 r.) żadna choroba.

01 wrzesień  - 30 czerwiec żłobek.

I przygody zaczęły się: