Poniedziałek po pracy.
Prawie relaks.
poniedziałek, 23 lipca 2018
poza zasięgiem /niemówiące dziecko cz. 11
Telefon umarł.
Nie miał już przycisków (bo były wymontowane).
Trzeba było pilnować, by się nie wyładował (bo wtedy syn potrafil go uruchomić rozkręcając).
Nie można było ściszyć i zgłośnić.
Nie można było screenu zrobić.
Nie miał już przycisków (bo były wymontowane).
Trzeba było pilnować, by się nie wyładował (bo wtedy syn potrafil go uruchomić rozkręcając).
Nie można było ściszyć i zgłośnić.
Nie można było screenu zrobić.
wtorek, 17 lipca 2018
Polska. Mieszkam w Polsce.
Dziecko się bawi.
Pięcioletnie.
Swoją ulubioną zabawką.
Torami i kolejkami.
Pięcioletnie.
Swoją ulubioną zabawką.
Torami i kolejkami.
poniedziałek, 16 lipca 2018
poniedziałek, 9 lipca 2018
Jest moc.
Jest ogień.
Ja mam przypadłość kobiecą, więc to ja powinnam jazgotać, pyszczyć i takie tam. A jestem spokojna jak po jodze.
Tymczasem akcję robi ktoś, kto nie pamięta już czym jest @.
Te argumenty.
Te wrzaski.
Ja mam przypadłość kobiecą, więc to ja powinnam jazgotać, pyszczyć i takie tam. A jestem spokojna jak po jodze.
Tymczasem akcję robi ktoś, kto nie pamięta już czym jest @.
Te argumenty.
Te wrzaski.
czwartek, 5 lipca 2018
poniedziałek, 2 lipca 2018
pokolenie
(znalezione, skopiowane lata temu, autor nieznany) -----------------------------------------------
- Samochody nie miały pasów bezpieczeństwa, zagłówków, nikt nie wiedział co to airbag ani nie słyszał o krzesełkach do aut. Na tylnym siedzeniu było wesoło, nie niebezpiecznie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


