niedziela, 26 marca 2017

Sen o Warszawie.

Posłuchać Niemena i pomknąć - bezcenne.

medal nieładny, ale cóż ...


ci czerwoni to Spartanie - też biegli :P

przy zupie i herbacie po biegu


screen z telefonu
Czas nędza. Ale cały tydzień na wyjeździe kapie mi z nosa, mam stan podgorączkowy, oblewały mnie poty i osłabienie dokuczało mi. Więc jestem z siebie dumna, że dałam radę. W stolicy jestem już sama. I to blisko tydzień jeszcze będę. Jednak jestem zwierzę stadne. Nawet jak warczałam na własną rodzicielkę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz