medal nieładny, ale cóż ...
ci czerwoni to Spartanie - też biegli :P
przy zupie i herbacie po biegu
screen z telefonu
Czas nędza. Ale cały tydzień na wyjeździe kapie mi z nosa, mam stan podgorączkowy, oblewały mnie poty i osłabienie dokuczało mi. Więc jestem z siebie dumna, że dałam radę. W stolicy jestem już sama. I to blisko tydzień jeszcze będę. Jednak jestem zwierzę stadne. Nawet jak warczałam na własną rodzicielkę.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz