wtorek, 15 stycznia 2019

Dzień kolejny 💔

Kolejna poranek. Pobudka.
I od razu przypomnienie koszmaru.
Godzina za godziną. Każda podobna.
Teraz wieczor.
Nie potrafię pozbierać się. 
Nie umiem.
Boli.

poniedziałek, 14 stycznia 2019

Dzień po.💔

Wczoraj był cudowny dzień.
Pomimo deszczu ciepły, radosny, szczęśliwy.
Radosne dziecko.
Radosna ja (co często nie zdarza się).
Wymalowane buzie.
Moja również. Zresztą pierwszy raz w życiu. Bo jak stwierdziłam wczoraj - raz się żyje.
Sala gminna. Spora.
Bardzo spora.
Obejrzałam ją sobie ze względu bezpieczeństwa.
Wejść mógł każdy.
 Zero środków bezpieczeństwa.
Bo ta myśl ostatnio powtarzała mi się w głowie.
Po wszystkich zamachach.
Atakach szaleńców.
U nas spędy ludzi.
Spotkanie młodych.
Marsze niepodległości.
Protesty.
Imieniny ulicy Swięty Marcin. Tysiące Poznaniaków zbitych w jedną masę.
Noc Kupały.
Biegi uliczne.
Misterium Męki Pańskiej na poznańskiej Cytadeli. Ok. 100 tysięcy osób w jednym miejscu.

sobota, 12 stycznia 2019

Sobota

Kto może, ten odpoczywa.


Tymczasem ja zabieram się do pracy.
Jak się podpisało pakiet z diabłem to wyboru nie ma.
I jeszcze człowiek z pakietu się cieszy.
No to spadam.

wtorek, 1 stycznia 2019

Do siego roku.

2018 zakończony na wesoło i z przytupem.
Nowy rok 2019 r. rozpoczęty pracowicie.


Tymczasem dziś miałam taki widok z okna.