Czytam o kolejnej odsłoniętej tablicy. Poświęconej wiadomo komu.
Martyrologia i cierpiętnictwo.
I budowanie na tym polityki i wzmacnianie elektoratu.
Smutne gadki, że był to wielki prezydent.
Cóż. Nawet wzrostowo nie był wielki.
Mój ex był wielki - bo miał prawie dwa metry - bez dwóch centymetrów.
A ten był jak na faceta hmm no nie użyję tego słowa. Dość nikczemnego wzrostu.
Próba tworzenia nowej historii i zbudowania jej na kłamstwie nie uda się. Nie każdy jak sądzi Kurski jest ciemnym ludem, który to kupi. I żyje wielu ludzi, świadków historii. I to historia wystawi świadectwo prawdy. Nie mitomaństwo i nachalna propadanda.
Nasz kraj zamiast iść do przodu wystawia dwoje ludzi na ołtarze.
sobota, 27 sierpnia 2016
czwartek, 25 sierpnia 2016
Przypowieść przydługa o owcy.
Historia o Owcy. Historia pełna.
Dlaczego Owca jest Owcą nie będę wnikać.
Czy jest to od nazwiska, czy nie. Nie chce mi się myśleć i wysilać zwojów.
Przyjmijmy, że jest to po prostu Owca.
Dla jaj lub z innych powodów nieznanych mi
Dlaczego Owca jest Owcą nie będę wnikać.
Czy jest to od nazwiska, czy nie. Nie chce mi się myśleć i wysilać zwojów.
Przyjmijmy, że jest to po prostu Owca.
Dla jaj lub z innych powodów nieznanych mi
niedziela, 21 sierpnia 2016
fotki migawki
Porządkując foty w tel.
z wizytą u osiołków <3
i co dalej?
remont ulicy - miesiąc 14 (!) prac, tu niedługo później robotnicy znowu opuścili budowę i poszli w długą
najpiękniejsza - Lily
poniżej dzisiejsze poty
i licznik od 7 lutego przekroczył 900 km :P
i torcik był przepyszny
a bohater tak świętował:
Poniżej okolice jeziora Rusałka wiosną <3
młodzież
ja nie dam rady wejść!?!?!?
I to by było na tyle
wtorek, 16 sierpnia 2016
Noc trzecia.
Tak ponadto zaczynam nocne odstawienie Młodego.
Za dnia godzi się z tym, wszystko rozumie.
A w nocy jest trudno.
Trzecia noc za nami.
Jest płacz , nerwy, drapie się biedak ze stresu plus moje krzyki - w nocy wychodzi ze mnie frustrat - ale nie zamierzam odpuścić. Koniec z karmieniem nocnym i basta. Myślałam, że dziecko tak jak wcześniej Jego Brat odstawi sam pierś, ale widzę, że się nie zanosi. Karmienia nocnego miałam już naprawdę dosyć. Od 3 i pół roku nie przesypiam nocy. Ileż można?
Zobaczymy kiedy Młody pogodzi się z tym, że w nocy tylko woda do picia. A może nawet zacznie przesypiać noce? Ach, rozmarzyłam się.
Za dnia godzi się z tym, wszystko rozumie.
A w nocy jest trudno.
Trzecia noc za nami.
Jest płacz , nerwy, drapie się biedak ze stresu plus moje krzyki - w nocy wychodzi ze mnie frustrat - ale nie zamierzam odpuścić. Koniec z karmieniem nocnym i basta. Myślałam, że dziecko tak jak wcześniej Jego Brat odstawi sam pierś, ale widzę, że się nie zanosi. Karmienia nocnego miałam już naprawdę dosyć. Od 3 i pół roku nie przesypiam nocy. Ileż można?
Zobaczymy kiedy Młody pogodzi się z tym, że w nocy tylko woda do picia. A może nawet zacznie przesypiać noce? Ach, rozmarzyłam się.
Mambę owocową każdy z nas ma. Mambę owocową mam i ja!
:)))
Wczoraj odznaczony został Bartuś.
Przez pewnego Antka, ministra.
I z zaciekawieniem obserwowałam falę hejtu, która przetoczyła się przez net.
Tym razem jednak krytyka miała podstawę.
Wczoraj odznaczony został Bartuś.
Przez pewnego Antka, ministra.
I z zaciekawieniem obserwowałam falę hejtu, która przetoczyła się przez net.
Tym razem jednak krytyka miała podstawę.
niemówiące dziecko
Zgodnie z wyczytanymi informacjami w necie miało być źle, tragicznie.
Bo dziecko w wieku X (tu wstaw liczbę) musi znać (i tu dokładna liczba słów).
A dziecko w wieku X (wstaw) tyle (tu wstaw).
A jak dziecko nie mówi to w te pędy do lekarza.
I że to nieprawda, że chłopcy mówią później.
Itd, itp.
A później jak rozmawiałam z różnymi ludźmi to okazało się, że ten mówił dopiero wtedy i tamten i ten i ten i ten i lista się ciągnęła.
Bo dziecko w wieku X (tu wstaw liczbę) musi znać (i tu dokładna liczba słów).
A dziecko w wieku X (wstaw) tyle (tu wstaw).
A jak dziecko nie mówi to w te pędy do lekarza.
I że to nieprawda, że chłopcy mówią później.
Itd, itp.
A później jak rozmawiałam z różnymi ludźmi to okazało się, że ten mówił dopiero wtedy i tamten i ten i ten i ten i lista się ciągnęła.
niedziela, 14 sierpnia 2016
500 plus w praktyce
Czytając ostatnio o tym programie ....
O złomie samochodowym, który jest sprowadzany.
O zwiększonym zysku za akcyzę za alkohol.
O zakupach agd.
O dzieciach, które po programie nic nie zyskały.
O artykule w Polityce, gdzie ojciec wieeelu dzieci chyba 12 mówił o programie.
Jak ktoś zapytał go gdzie prowadzi te dwa tysiące złotych. Znaczy najmłodsze dzieci.
Jak mówił, że antykoncepcji nie stosowali bo wszystko jest od Boga.
Mentalność polska - jakoś to będzie.
Że specjalnie nie pracuje i niestety bardzo dużo pali. I jednocześnie że dom jest pokryty azbestem, ale może kiedyś to zmienią. Jak będą środki... Co tam zagrożenie nowotworem dla jego rodziny - jego nałóg jest ważniejszy. Skrajna nieodpowiedzialność - jakoś to będzie...
Ostatnio jakieś dzieci chłopiec i dziewczynka dołączyli do zabawy Młodego w Botaniku.
Na zapytanie ile ma lat Młoda pobiegła zapytać mamę. Nie wiedziała.Okazało się, że ma 4. Nawet mój Młody wie, ile ma lat. Obydwoje problemy z oczami. Obydwoje problemy z mową. I ten chłopiec na palcach pokazywał, że jeszcze ma w domu trzech braci i dwie siostry. Albo odwrotnie. Kto miałby pomóc dzieciom jak jest ich tyle? Myślenie, że ktoś sam wyleczy się i jego mowa i wzrok sam naprawi się..... Smutne.
Najlepiej kształcić pokolenie roszczeniowe. I do tego idiotek jak niżej. Zgroza!
Za literówki przepraszam. Post pisany na telefonie. Nie cierpię pisania jednym palcem.
O złomie samochodowym, który jest sprowadzany.
O zwiększonym zysku za akcyzę za alkohol.
O zakupach agd.
O dzieciach, które po programie nic nie zyskały.
O artykule w Polityce, gdzie ojciec wieeelu dzieci chyba 12 mówił o programie.
Jak ktoś zapytał go gdzie prowadzi te dwa tysiące złotych. Znaczy najmłodsze dzieci.
Jak mówił, że antykoncepcji nie stosowali bo wszystko jest od Boga.
Mentalność polska - jakoś to będzie.
Że specjalnie nie pracuje i niestety bardzo dużo pali. I jednocześnie że dom jest pokryty azbestem, ale może kiedyś to zmienią. Jak będą środki... Co tam zagrożenie nowotworem dla jego rodziny - jego nałóg jest ważniejszy. Skrajna nieodpowiedzialność - jakoś to będzie...
Ostatnio jakieś dzieci chłopiec i dziewczynka dołączyli do zabawy Młodego w Botaniku.
Na zapytanie ile ma lat Młoda pobiegła zapytać mamę. Nie wiedziała.Okazało się, że ma 4. Nawet mój Młody wie, ile ma lat. Obydwoje problemy z oczami. Obydwoje problemy z mową. I ten chłopiec na palcach pokazywał, że jeszcze ma w domu trzech braci i dwie siostry. Albo odwrotnie. Kto miałby pomóc dzieciom jak jest ich tyle? Myślenie, że ktoś sam wyleczy się i jego mowa i wzrok sam naprawi się..... Smutne.
Najlepiej kształcić pokolenie roszczeniowe. I do tego idiotek jak niżej. Zgroza!
Za literówki przepraszam. Post pisany na telefonie. Nie cierpię pisania jednym palcem.
czwartek, 11 sierpnia 2016
bo generalnie jest kapitalnie
Ostatnio z prasy rozbawiły mnie tezy, jak to lody są dobre z uwagi na przyswajanie wapnia i budowę kości. hahahaha
Albo, że owoce są powodem zwiększonej zachorowalności na cukrzycę. buahahahhaha
niedziela, 7 sierpnia 2016
nic nie boli tak jak życie
Bez weny na pisanie.
Przeczytać w internecie, że poszukiwane jest dziecko znajomej osoby ... nie życzę nikomu.
Obejrzeć w telewizji masakryczne miejsce z wypadku samochodowego, pół km od miejsca gdzie lubię jeździć na jagody .... gdzie tydzień temu też byliśmy. Piekielne miejsce, gdzie trudno jest przejść na drugą stronę drogi. Mama ledwo uciekła ostatnio spod kół... Pięć ofiar ...
Zobaczyć w tv materiały o topiących się dzieciach w Bałtyku. I przerwaniu akcji poszukiwawczej do kolejnego dnia. Przerażające i niewyobrażalne. Nie mieszczące się w głowie.
Dziewczyna, którą miesiące szukali w Warcie. Szukając, znaleźli kilkoro innych ciał ... nie jej. A dziewczyna poszła tylko na spotkanie ze znajomymi z pracy. I trafiła na jakąś gnidę po drodze. I nic nie dały trudy, pomocy Poznaniaków, prace specjalistów i dziesiątki godzin, dni, tygodni, miesięcy poszukiwań. Natura ukryła ciało, aż do czasu gdzie ciężki sprzęt przepływał ostatnio przez rzekę.
Inna dziewczyna, która w międzyczasie utopiła się nad jeziorem, gdzie biegam. Która nie chciała żyć, bo chłopak coś....
Ostatnia sytuacja w stolicy, co w wyniku zderzenia aut, jedno z nich wpadło na chodnik, zabiło przypadkową jedną kobietę przejeżdżającą rowerem, raniło jedno dziecko.
Inne gnoje co uprowadzili dwie dziewczyny, zabili i wrzucili do jeziora.
Jesteśmy tu. Dziś i teraz. Może za jeszcze godzinę. A jutro nie wiadomo. Bo życie jest okrutne. I ludzie bywają okrutni. I nie rozumiem, dlaczego teraz te podelce mają być utrzymywani za pieniądze podatników. W cieple, z podanym jedzeniem i nawet służbą zdrowia na zawołanie. Nie godzę się na to. Jak ten z Norwegii. wrrrr
Albo ten Kajetan. Przypadkowa osoba, którą zabił, pociął i spakował do plecaka. Dlaczego nie można mu tym samym odpłacić. Pieprzonemu człowiekowi, który zabił rodzicom ich jedyne dziecko, bo taką miał wizję ... Dlaczego tacy podli ludzie nie testują na sobie zbrodni, tylko uderzają w niewinnych ludzi.
Tyle dramatów. Rozpacz do końca życia.
Dramat rodziny, przyjaciół i znajomych.
I pytanie dlaczego.
Niewyobrażalne.
Okrutne.
Nie mieści mi się to w głowie.
Przeczytać w internecie, że poszukiwane jest dziecko znajomej osoby ... nie życzę nikomu.
Obejrzeć w telewizji masakryczne miejsce z wypadku samochodowego, pół km od miejsca gdzie lubię jeździć na jagody .... gdzie tydzień temu też byliśmy. Piekielne miejsce, gdzie trudno jest przejść na drugą stronę drogi. Mama ledwo uciekła ostatnio spod kół... Pięć ofiar ...
Zobaczyć w tv materiały o topiących się dzieciach w Bałtyku. I przerwaniu akcji poszukiwawczej do kolejnego dnia. Przerażające i niewyobrażalne. Nie mieszczące się w głowie.
Dziewczyna, którą miesiące szukali w Warcie. Szukając, znaleźli kilkoro innych ciał ... nie jej. A dziewczyna poszła tylko na spotkanie ze znajomymi z pracy. I trafiła na jakąś gnidę po drodze. I nic nie dały trudy, pomocy Poznaniaków, prace specjalistów i dziesiątki godzin, dni, tygodni, miesięcy poszukiwań. Natura ukryła ciało, aż do czasu gdzie ciężki sprzęt przepływał ostatnio przez rzekę.
Inna dziewczyna, która w międzyczasie utopiła się nad jeziorem, gdzie biegam. Która nie chciała żyć, bo chłopak coś....
Ostatnia sytuacja w stolicy, co w wyniku zderzenia aut, jedno z nich wpadło na chodnik, zabiło przypadkową jedną kobietę przejeżdżającą rowerem, raniło jedno dziecko.
Inne gnoje co uprowadzili dwie dziewczyny, zabili i wrzucili do jeziora.
Jesteśmy tu. Dziś i teraz. Może za jeszcze godzinę. A jutro nie wiadomo. Bo życie jest okrutne. I ludzie bywają okrutni. I nie rozumiem, dlaczego teraz te podelce mają być utrzymywani za pieniądze podatników. W cieple, z podanym jedzeniem i nawet służbą zdrowia na zawołanie. Nie godzę się na to. Jak ten z Norwegii. wrrrr
Albo ten Kajetan. Przypadkowa osoba, którą zabił, pociął i spakował do plecaka. Dlaczego nie można mu tym samym odpłacić. Pieprzonemu człowiekowi, który zabił rodzicom ich jedyne dziecko, bo taką miał wizję ... Dlaczego tacy podli ludzie nie testują na sobie zbrodni, tylko uderzają w niewinnych ludzi.
Tyle dramatów. Rozpacz do końca życia.
Dramat rodziny, przyjaciół i znajomych.
I pytanie dlaczego.
Niewyobrażalne.
Okrutne.
Nie mieści mi się to w głowie.
środa, 3 sierpnia 2016
39
Tym razem pamiętałam. :P
Waga - 16.300
Wzrost - 103 cm (ciężko było zmierzyć, bohater uciekał albo pląsał nogami, albo zjeżdżał, albo robił szpagat).
Bohater również gada. I nawet mamrocze pod nosem.
Gada do siebie.
I nawet przez sen.
Czasami wyraźnie, czasami tylko on sam siebie rozumie.
Pierwsze słowo, z którym codziennie się budzi jest MAMUSIA!!!
Zmiany są dwie. Od tygodni chęć zabawy z dziećmi. Wyrywa się wręcz do nich. Dołącza do grup. Goni za innymi. Z innymi.
Waga - 16.300
Wzrost - 103 cm (ciężko było zmierzyć, bohater uciekał albo pląsał nogami, albo zjeżdżał, albo robił szpagat).
Bohater również gada. I nawet mamrocze pod nosem.
Gada do siebie.
I nawet przez sen.
Czasami wyraźnie, czasami tylko on sam siebie rozumie.
Pierwsze słowo, z którym codziennie się budzi jest MAMUSIA!!!
Zmiany są dwie. Od tygodni chęć zabawy z dziećmi. Wyrywa się wręcz do nich. Dołącza do grup. Goni za innymi. Z innymi.
Nie ucieka ze zjeżdżalni, jak wchodzą inni. Przeciwnie!! Czasami nawet boję się, że ci starsi niechcący go zrzucą.
Asertywność. Gdy na wakacjach zaczął odbierać swoje zabawki innym dzieciom (które sobie zabierały na krócej lub dłużej) byliśmy w szoku!!! Nie minęło do teraz.
Te puzzle układamy razem. 100 elementów. Wskazane, że dla dzieci 5-7 letnich. Czyli prawie dla nas.. Młody bardzo ładnie sobie radzi. Wyraża zainteresowanie treścią. Pokazuje na zwierzęta i pyta, jak daleko mieszkają bo chciałby to zobaczyć. I tamto. I chaty w Afryce. :))) Mi lepiej się układa. Bo wiem, że Afryka jest tu, połączę nazwy, oceany, wiem, gdzie jaka ludność. Tym bardziej Młody budzi podziw. A ten skubaniec układa i wyciąga palec w górę dumny z siebie.
Wczoraj kupowaliśmy sok owocowy.
Oczekując na jego zrobienie Młody zainteresował się lekturą na półce. Mój ci on! <3
Oczekując na jego zrobienie Młody zainteresował się lekturą na półce. Mój ci on! <3
Poza tym nieskromnie pisząc uwielbiam patrzeć na jego sylwetkę. Zgrabniacha moja!!!
Nie tylko z charakteru poszedł w rodzinę mojego ojca. ;P
Nie tylko z charakteru poszedł w rodzinę mojego ojca. ;P
Kreatywność. :))
Te małe gadżety to z jajek niespodzianek. Zbiera namiętnie.
Te małe gadżety to z jajek niespodzianek. Zbiera namiętnie.
I kilka tekstów z cyklu dziecko zaczęło mówić.
- Ale dziś ładna pogoda.
- Ale dzisiaj wieje.
- Tu jest brudno! (powiedziałam mu, że będę spać na podłodze ;p)
- Tata robi kupę! (na wakacjach wyszedł przed domek na ganek i kilkakrotnie podzielił się tą informacją).
- Ale zabawa! (hasło rzucane najczęściej jak broi i rozwala)
- E tam. (hmm to mój tekst)
- Mam dużo pracy. (jak coś chcemy od niego, by zrobił a ten nie ma czasu dla nas)
- Luby tłumaczy mu, że frytki są z ziemniaków. Tita w końcu puentuje: skoro mówisz....
- Tato chodź mam problem! - dziecko mu podebrało zabawkę i nie mógł odebrać
wtorek, 2 sierpnia 2016
gdyby głupota mogła fruwać ....
Zachwycona własną osobą, rozlicznymi talentami, rozumem, zgrabnością i powalającą gracją skonstruowałam moje TOP 3.
Nie jest to proste, bo nadto skleroza jest mi bliska.
Subskrybuj:
Posty (Atom)























