sobota, 3 grudnia 2016

43

43 miesiące.




Fotka z biblioteki. Staramy się w każdy poniedziałek tam być. I uczestniczyć w zajęciach dla dzieci. Pomimo tego, że stamtąd do domu mamy prawie 4 km. Na pieszo.

:))
Podsumowań wagowo - wzrostowych nie będzie.

Ten miesiąc to zakończenie karmienia piersią. Dwie trudniejsze noce, trochę próbował oszukiwać, ale nie dałam się. W pierwszej nocy wysmarowana byłam octem jabłkowym. Fuu śmierdziało. :))

Początkowo po odstawieniu prawie przesypiał noce ... teraz znów długo przed świtem pobudka "przeczytaj mi książkę".

Gada wszystko. Śmiesznie.

Jadą autobusem z mamą.
Mama mówi, że to osiedle Łokietka.
A kto to jest? Złodziej?
???????!!!!
 Skąd się jemu to wzięło??

Jadą windą.
Młody z ukochanym jajem niespodzianką.
Jedzie ponury zawsze facet.
Młody nawiązuje z nim konwersację, chwali się.
Pyta się, czy tamten też ma jajo.
"No to musi babcia ci kupić".
Facet dostał spazmu ze śmiechu.

Gada z kurtuazją.
Do widzienia, dziękuję pani (jak ktoś mu podniósł piłeczkę, jak ktoś przytrzymuje nam drzwi).

Zrzuca winę na kogoś.

Łobuz.

Wymuszacz. Ostatnio tak się darł, że z furii potrząsnęłam nim. Przyznam się. Również go uszczypnęłam. Zobaczył jajko gigant na wejściu do sklepu. Darł się nieustannie blisko dwie godziny. Jakby ze skóry go obdzierali. Nie wytrzymałam.
On chce prezent. Chce jajo. Musi mieć jajo. Mam mu dać. Wył jak do księżyca. A głos to on ma.

A dzień wcześniej wypatrzył sobie autko za 50 dych. I każdego dnia muszę tak lawirować w sklepie, by nie przechodzić obok zabawek. A się nie da! I tak wypatrzy!

I co chwilę wszystkich pyta, co dla niego kupiliśmy. Co mamy. Ileś razy dziennie.
Muszę skończyć z jego konsumpcjonizmem.
Z nim nie można do żadnego sklepu pójść! Wstyd!

Starszy raz w życiu zrobił mi scenę w sklepie.
Ten robi za każdym razem.
Wstyd, że nie wiadomo gdzie głowę chować.

A w poniedziałek wielki dzień.
Luby trochę przerażony.
Na dwa dni jadę w Polskę.
Tita zostaje w domu.
Oby Młody zachował spokój.
Jeszcze nigdy nie został w nocy beze mnie.
Przez ponad 3 i pół roku...
Zobaczymy ...
____________________
Dopisek. 
A tak było w niedzielę.
Wizja artystyczna.
Trasa biegu. ;P

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz