czwartek, 3 grudnia 2015

31 miesięcy

!!

Waga - 14.400
Wzrost - 97,5 (pi razy drzwi - obliczenia własne)


Z każdym dniem obserwuję, jak chce gadać.
Niektóre słowa powtarza normalnie.
Inne to istne perełki.
Niektóre mówi fragmentarycznie.
Niektórych wymawianych słów znaczenia nie znam.
Istotna jest również wypowiadana forma, ale tego nie da się odtworzyć na papierze. :P

Moje ulubione słówka:
mija - ryba
daba - żaba
giby - grzyby
taja - kwiatek ;D
macha  - marchew
odydy - krokodyl
hapapa - hipopotam
pupupa - papuga
papapa - deszcz
tot - kot

Pielucha pozostaje nam w żłobku, jak wychodzimy z domu i na noc.
Muszę przemyśleć, czy w żłobku już wskazać, by mu nie ubierali, ale jeszcze myślę....

Dziś przysnęłam w domu.
Obudziłam się.
Nocnik (z zawartością) leżał na łóżku koło mojej głowy. Dobrze, że mi się nie dostało.
No i w czasie kiedy spałam pogryzmolił Baśnie braci Grimm. Książka Starszego.

Dziś chciałam z nim ułożyć puzzle. Są z 24 elementów (nieodpowiednie dla dzieci poniżej 3 lat - nie wiedzieć czemu, bo to nie są małe elementy). No i skubany nie chciał pomocy. Jak złączyłam 2 elementy to się zdenerwował. Rozmawiam przez telefon ... patrzę ... a skubany sam wszystko ułożył.

No i do trzech liczy. Ha :)
Brzmi jakoś tak
odin
di
tii


Na zapytanie ile gdzieś jest tego, tamtego pięknie i bezbłędnie - do cyfry trzy - odpowiada.

Nadal drzemka w ciągu dnia.
Nadal w nocy jak przebudza się, to bez mleka ani rusz.
Bo mleczny jest bardzo.


No i w nocy - jak przebudzony coś mówi - to mówi jedno - cita, cita (czytaj).

Boski jest.
Uwiebiam.
Daje radę.













Brak komentarzy:

Prześlij komentarz