Waga 15.000
Ostatni miesiąc to ewidentny skok w rozwoju mowy.
- mama się ubiera - mówię do niego (tak się później zastanawiałam, w jakim języku do niego mówiłam, chyba po polskiemu)
- ja teś ubiejamwczoraj: bardzo bojem jechać (autem) :P
Uwielbiam, jak kończy czasowniki spółgłoską "m".
Lubiem. :PPP
Póki co nie poprawiam go.
No i ma wyrazy, które kto to wie, co mówi (i w jakim języku).
Jest po prostu debeściak. Daje popalić. Nie daje odpocząć.
Ma charakterek chłopak.
Mój ci on.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz