Waga - 16.300
Wzrost - 103 cm (ciężko było zmierzyć, bohater uciekał albo pląsał nogami, albo zjeżdżał, albo robił szpagat).
Bohater również gada. I nawet mamrocze pod nosem.
Gada do siebie.
I nawet przez sen.
Czasami wyraźnie, czasami tylko on sam siebie rozumie.
Pierwsze słowo, z którym codziennie się budzi jest MAMUSIA!!!
Zmiany są dwie. Od tygodni chęć zabawy z dziećmi. Wyrywa się wręcz do nich. Dołącza do grup. Goni za innymi. Z innymi.
Nie ucieka ze zjeżdżalni, jak wchodzą inni. Przeciwnie!! Czasami nawet boję się, że ci starsi niechcący go zrzucą.
Asertywność. Gdy na wakacjach zaczął odbierać swoje zabawki innym dzieciom (które sobie zabierały na krócej lub dłużej) byliśmy w szoku!!! Nie minęło do teraz.
Te puzzle układamy razem. 100 elementów. Wskazane, że dla dzieci 5-7 letnich. Czyli prawie dla nas.. Młody bardzo ładnie sobie radzi. Wyraża zainteresowanie treścią. Pokazuje na zwierzęta i pyta, jak daleko mieszkają bo chciałby to zobaczyć. I tamto. I chaty w Afryce. :))) Mi lepiej się układa. Bo wiem, że Afryka jest tu, połączę nazwy, oceany, wiem, gdzie jaka ludność. Tym bardziej Młody budzi podziw. A ten skubaniec układa i wyciąga palec w górę dumny z siebie.
Wczoraj kupowaliśmy sok owocowy.
Oczekując na jego zrobienie Młody zainteresował się lekturą na półce. Mój ci on! <3
Oczekując na jego zrobienie Młody zainteresował się lekturą na półce. Mój ci on! <3
Poza tym nieskromnie pisząc uwielbiam patrzeć na jego sylwetkę. Zgrabniacha moja!!!
Nie tylko z charakteru poszedł w rodzinę mojego ojca. ;P
Nie tylko z charakteru poszedł w rodzinę mojego ojca. ;P
Kreatywność. :))
Te małe gadżety to z jajek niespodzianek. Zbiera namiętnie.
Te małe gadżety to z jajek niespodzianek. Zbiera namiętnie.
I kilka tekstów z cyklu dziecko zaczęło mówić.
- Ale dziś ładna pogoda.
- Ale dzisiaj wieje.
- Tu jest brudno! (powiedziałam mu, że będę spać na podłodze ;p)
- Tata robi kupę! (na wakacjach wyszedł przed domek na ganek i kilkakrotnie podzielił się tą informacją).
- Ale zabawa! (hasło rzucane najczęściej jak broi i rozwala)
- E tam. (hmm to mój tekst)
- Mam dużo pracy. (jak coś chcemy od niego, by zrobił a ten nie ma czasu dla nas)
- Luby tłumaczy mu, że frytki są z ziemniaków. Tita w końcu puentuje: skoro mówisz....
- Tato chodź mam problem! - dziecko mu podebrało zabawkę i nie mógł odebrać



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz