poniedziałek, 15 lutego 2016

chorobowo część II

Początek zapalenia oskrzeli.
Na szczęście antybiotyk niepotrzebny, więc stresu u mnie brak.
Bo w końcu jak to jest -  chodzi do żłobka ponad 3 miesiące i żadnej choroby? Można było być zaniepokojonym. ;)
Sam katar i choroby które znikały, zanim zaczęły się?

Poza tym nic nie dziwi mnie bo w żłobku, na ulicy, w sklepach słyszałam wszędzie kaszlące dzieci.

Pewnie byłoby też inaczej gdybyśmy tydzień temu jak czasami kaszlał z nim poszli.
A tak to więcej nic mu nie dolega (no chyba że katar z nosa).



Dostaje:
bactrim - 2 x 5 ml (co 12 godzin)
Flawamed - 3 x 2,5 ml

Poza tym dziś Starszy oberwał z ciuchci ze Stacyjkowa. W głowę. Z zaskoczenia.
:)))

Także po pracy siedzieliśmy sobie razem, trochę pił mleczko, trochę bajka, trochę puzzle, a najwięcej - citaj, citaj!
I wybierał książeczki. I jeszcze liczył, ile przynosi

Dopisek.
Dzwonię do żłobka, że nie będzie go w tym tygodniu.
Pytam o imprezę (miała być pokazówka dla rodziców na co czekałam pełna niecierpliwości).
Impreza przełożona.
Dzieci sztuk dwie zostało. 

:D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz