Ale że dzieci zostało dwoje to i impreza została odwołana.
Ale urlop wypisany został.
Młody spoko. Lekarka mówiła Lubemu, że jak Tita posiedzi w domu to choroba może nie rozwinąć się.
Zresztą nawet nie chciała by przyszli na konsultacje.
A jeszcze nigdy nie pomyliła się w żadnej diagnozie u Młodego.
Dziś prezydent z głupawym uśmiechem podpisywał ustawę w sprawie pomocy państwa w wychowywaniu niektórych dzieci
Po czym kiwnął na imć Rafalską, która żwawo wskoczyła w jego ramiona.
Piękny obrazek.
Zacytowałabym go: pójdź w mą ślinę.
Dziecko wieczornie przygniecione Agatą Ch.
Kwiatki walentynkowe wieczornie.
Kotek wieczornie (aż patrzyłam, czy żyje)
Ciekawe skąd na zdjęciu te paski się robią...



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz