Wzrost - kto to wie.
Dziś jesteśmy po szczepieniu na pneumokoki.
Miasto finansowało dla dzieci ze żłobka.
Póki co dostał jakieś cętki na buzi.
I coś sobie zrobił dziś z jednym oczkiem, jest zaczerwienione. Leczymy mlekiem mamy. Już lepiej.
A mnie zdrowotnie zmyło dziś ze świata żywych.
Młodzież urwała kran w kuchni. Bo lepiej urwać kran niż umyć znajdujące się tam talerze. ;)
Poza tym jakiś debil dziś na drodze dwupasmowej jeździł slalomem prawa - lewa, lewa - prawa zajeżdżając co chwila komuś. Gdybym miała kamerę w aucie na pewno bym poszła z nagraniem na policję. Przez debila miałam hamowanie.Debil oczywiście tego nie zauważył.
Jest świetnie.PS Po szczepieniu miałam przekazać informację o tym fakcie do lekarza ostatniego kontaktu - o podwyższeniu odporności.
Dziś dokonuję tego dopisku po kilku miesiącach i ze zdziwieniem stwierdzam, że informacja, że nastąpiło podwyższenie odporności jest prawdziwa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz