Mija prawie 2 miesiące wakacji Młodego.
Dwa miesiące bez chorób, kaszlu, kataru, czegokolwiek.
Jedynie wysypki alergiczne na skórze.
Jedno wyeliminowane. Nabiał w nadmiarze.
Ale co mu dokucza u Babci? Póki co zagadka, ile razy tu nie jesteśmy, skórę na nogach i częściowo rękach ma fatalną.
Woda?
Proszki?
Jedzenie?
Hmmm......
dziecko małe, dziecko duże

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz