Mama rozmawiała teraz z pewną dziewczyną, matką dwójki dzieci. A propos przedszkola.
Zamierza ona córkę swoją dać od września do przedszkola (niedawno młoda skończyła 2 latka).
Teraz jest w żłobku publicznym, gdzie szefuje jej mama. Pewnie babcia po znajomości wepchnie gdzieś wnuczkę do przedszkola.
Mama mówi do niej, że w pierwszej kolejności do przedszkola powinny być przyjęte dzieci trzyletnie, jak Tita.
Odpowiedź tej dziewczyny:
- "niech X (tu moje imię) oszuka, niech powie, że jest w ciąży...."
Pytam. Kim trzeba być, by kłamać w tak podstawowych aspektach życia? Po trupach do celu? Wszystko, by osiągnąć cel?
Moje dziecko, gdy nie dostanie się do przedszkola wraz z innymi trzylatkami ze swojej grupy zostanie w żłobku.
Przytoczę słowa Władysława Bartoszewskiego - warto być przyzwoitym.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz