Nadejszła wiekopomna chwiła.
Dwa tygodnie przed zakończeniem roku szkolnego i klasy trzeciej Młody dostał klucze na szyję.
Od dłuższego już czasu narzekał na świetlicę i marnowanie czasu.
Na odstawanie od kolegów, którzy samodzielnie wracają do domu.
Na opiekę w świetlicy.
Na całokształt.
Dziś pełen euforii wrócił sam.
Zapomniał jedynie dać znać.
Więcej stresu chyba ja przeżyłam, niż dziecko.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz