wtorek, 14 marca 2023

spotkanie otwarte z Donaldem Tuskiem

 

Podsumowanie spotkania otwartego z premierem Donaldem Tuskiem w ubiegłym tygodniu.

Byłam ciekawa, czy uda mi się wejść na spotkanie, czy są obostrzenia.

 

Pojechałam prosto z pracy, pod ROS stały jedynie dwa wozy strażackie, policji zero. W środku przed wejściem do hali ochroniarze. Miałam dwie torby, drugą z jedzeniem i wodą.

Drugą polecili otworzyć, spojrzeli na wodę (szklana większa butelka) i machnęli, że mam wchodzić.

 

Żadne sprawdzenie danych, weryfikacja, zero, nic.

Weszłam do środka.

Można było zająć miejsca zarówno na krzesłach ustawionych na środku, na bocznych trybunach, można było stać. Do wyboru, do koloru.

Wchodzili całymi rodzinami, z dziećmi większymi i małymi, młodzież szkolna, starsza i młodsza. Sąsiedzi, wiara ze szkoły. Znajome i nieznajome buzie. Ludzie po pracy i po szkole, ubrani w zwykłe rzeczy. Jak ja, sfatygowana i zmęczona całym tygodniem. Zmarnowana i z nieciekawą fryzurą.

Wejść mógł każdy i w czasie spotkania wchodzili i wychodzili.

Przeciwnik wypowiedział się aż jeden (jak to nazwał bezpartyjny).

Wróblewski, tchórz poznański zrobił jakąś ustawkę przed spotkaniem, bo na spotkaniu go nie było.

Po spotkaniu wielu z nas chciało znaleźć się jeszcze bliżej pana premiera, zdobyć autograf i zdjęcie.

Powiedziałam panu premierowi słowa teściowej. Że zdjęcie robię dla niej, bo napisala mi, że przywieźli nas autobusami. :D Zapytał jedynie, czy uroku na niego nie rzuci. :P

 

Spotkanie pełne emocji, energii, ciepłe i miłe.

Żadne flagi, banery, ustawki. Nie jak u Morawieckiego, że wszyscy w garniturach i wymuskani. Z kwiatami.

Zdecydowanie polecam wszystkim. Wyszłam jak na skrzydłach. Frunęłam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz