O starych rodzicach słów parę w dalszych słowach.
Abstrahując o różnicy wielopokoleniowej, pomijając kwestie
zdrowotne, mentalne, światopoglądowe i pozostałe, które pojawią się po latach.
Dzieci bywają okrutne.
A i inni rodzice również. Niekoniecznie świadomie.
- czy Ania została
odebrana z przedszkola?
- tak, odebrał ją
dziadek
- to nie dziadek, to tata
– rzekła wzburzona mama
A skąd inni mają to wiedzieć, skoro rodzic wygląda jak dziadek?
Nie ma plakietki z napisem mama lub tata.
Kiedyś późne macierzyństwo i tacierzyństwo (nawet takie
słowo nie istniało) było zjawiskiem marginalnym. Dziś pomylić się łatwo.
Obserwując dzieci z dorosłymi nie wiemy, czy to ojciec, czy
dziadek. Czy to mama, czy babcia.
Myślicie, że w kontaktach dziecko - dziecko będzie inaczej?
Nie, dziecko będzie prostowało, że to nie babcia, nie dziadek. I z pewnością nie
będzie mu miło.
Na marginesie wspomnienie, jak w pracy szef powiedział do
koleżanki:
Widziałem, że twój
tata przyszedł? A to był jej mąż…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz