sobota, 11 czerwca 2016

życiówki nie było

Ani super wyniku.



Po zmęczeniu w tym tygodniu.
Po niedostatku snu.
Zaraz po @.
Po notorycznym karmieniu.
Po wyrwaniu zęba w tygodniu.


Zaliczyłam super kolkę i trochę trasy przebyłam na pieszo.
I to mnie złości, bo przez 12 km miałam super czas.

Czas ogólnie - 45 sekund gorzej niż Poznań.
Poznań przebiegnięty w deszczu i w chlapiących butach i zimnie.
Tutaj w cholernym słońcu, czego nie cierpię.

rozgrzewka - jestem tam:

hehe

to je moje:

Jest niedosyt. Stać mnie na więcej. Bywa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz