Po zmęczeniu w tym tygodniu.
Po niedostatku snu.
Zaraz po @.
Po notorycznym karmieniu.
Po wyrwaniu zęba w tygodniu.
Zaliczyłam super kolkę i trochę trasy przebyłam na pieszo.
I to mnie złości, bo przez 12 km miałam super czas.
Czas ogólnie - 45 sekund gorzej niż Poznań.
Poznań przebiegnięty w deszczu i w chlapiących butach i zimnie.
Tutaj w cholernym słońcu, czego nie cierpię.
rozgrzewka - jestem tam:
hehe
to je moje:
Jest niedosyt. Stać mnie na więcej. Bywa




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz