czwartek, 23 czerwca 2016

głowa na karku

Sprawdzałam dziś w tv, o której grają Polacy.

Hmm, nic nie widzę.

Pytam Syna, ten dziwnie się na mnie patrzy.

Olśnienie - nie dzisiaj grają, lecz w sobotę.

Mentalnie jestem przygotowana.

Brawo ja!




Przypomina mi to pewne czekanie na Kolędę.

Wszystko przygotowane.

Pożyczone.

Stół nakryty obrusem.

Akcesoria, woda święcona, waluta dla młodzieży.

Czekamy i czekamy.

I nic.

I czekamy i czekamy.


I wyglądamy.

Cisza.

Cholerka, dzwonię do sąsiada piętra niżej.

- to nie dzisiaj. to (i pada tam zupełnie inny termin)

hmm
no cóż

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz