sobota, 9 kwietnia 2016

ku przestrodze

Jak to w życiu trzeba być ostrożnym.
Ostatnio w Biedrze przy zakupach wrzuciłam do koszyka rajstopy "4".
Po wyjściu ze sklepu rzuciłam wzrokiem (zawsze mnie bawiło jak rzuca się wzrokiem lub jest się świeżo upieczonym) na rachunek.
10 zł?!
Eeee?
Taka drożyzna?
Jak to?
Tyle tam rajstopy kosztowały wcześniej?
Coś drogo, ale dobra.
W końcu wiele rzeczy podrożało.


Zadowolona, że mam rajstopy któregoś dnia szykując się do pracy usiłowałam je ubrać.
Co one takie dziwne?
Kurde, na nogi nie chcą wejść, o tyłku nie wspomnę.
Z jakimiś majtkami? A pod majtkami jakieś nogawki???
Kurde co to jest?
Jak to do krótkiej spódniczki ubrać, jak ...
Ciągnę z całej sił.
Cholerka jasna.
Biorę do ręki opakowanie.
Patrzę, co to za gie.
Rajstopy damskie wykonane z dodatkiem specjalnych przędz, posiadających właściwości aktywne wspierające efekt wyszczuplający połączony z właściwościami antycellulitowymi.
Nosz ku*wa.
Innych nie miałam. Musiałam wyjść w tych. Po wielu szarpaniach rajstop wyszłam w końcu z domu.

Uniemożliwiały ruch.
Dusiły w brzuchu.
Czułam się jak ściśnięty śledź.
Utrudniały chodzenie.
Pogorszały komfort. 

Czułam się jak Bridget Jones w swoich majtasach wyszczuplających.
Nie polecam!

Ku przestrodze.

Patrzcie co kupujecie!!!

Zawsze mówiłam za swoją profesor, że ręce, nogi i rajstopy opadają. W tym przypadku to nie byłaby prawda. Rajstopy trzymały się jak na super glue. Ani drgnęły, ani ich zdjąć łatwo nie było! Dziadostwo!

A wczoraj kupując szampon i czytając składy .... finalnie kupiłam odżywkę, co odkryłam wieczorem.

Brawo ja!
Tylko tak dalej.
Mistrzyni zakupów.

PS wolę swój cellulit i tłuszczyk na nogach od takich gadżetów jw.

A! Zapomniałam o puencie. :) Kobiety, patrzajcie, co wrzucacie do koszyka. A już szczególnie uważajcie na te rajtki. ;P

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz