czwartek, 21 maja 2015

To nie gołąb, to gong.

:DDD
Poległam z tego gołębia. Pochanke, I love you. :)))

:))



Jakieś ciężkie dla mnie te dni były.
Nic się nie dzieje, a jakoś ciężko na sercu i chmura na obliczu.
I nerwowa jestem nie wiadomo dlaczego.

Po wczorajszym meczu całym sercem jestem za Jagą. Jestem wstrząśnięta zdarzeniami. Jeszcze nie widziałam żadnego meczu, aby tak zawrzało w sieci. Gdzie kibice innych klubów solidarnie wsparli Jagę. W tym miejscu było parę pozytywnych słów w kierunku Bońka. Ale niesłusznie. Wydrukowany wynik dla Legii w 99 minucie z karnego to przegięcie sędziego. A nawet dwóch stronniczych patałachów.

I wqrza mnie przegłosowana uchwała za płotem. Przegrana marnymi kilkunastometrami których zabrakło, by uchwała nie przeszła. Będę złośliwą, wredną mendą. Pani, która stękała o płot i wyzwała nas ostatnio od najgorszych, jak powstanie płot - osobiście idąc do pracy po 6 rano po ciszy nocnej będę wrzucać szkło do recyklingu. Ostatnią drogę ogrodzić, bo psy tam chodzą i się załatwiają. A inni wrzucają (i nadal będą wrzucać) recykling. Jasne, bo płot przeszkodzi psu w tej czynności. Albo we wrzucaniu śmieci? Mój ty smutku ... Jasne, po co człowiek miał mieć kawałek trawy, gdzie bezpiecznie mógł dziecko wypuścić, by sobie pochodziło ...

Za nami teraz druga tura debaty, w tle teraz Eurowizja. Nawet podobają mi się wykonania. :)

Niedziela wybory.
Na Insta Kuby Wojewódzkiego nagonka, by głosować za Bulem.
Ile za sobą zgromadził popleczników z różnych światów miłościwie nam panujący.
Po co?
Dlaczego?
Przecież prawdziwa cnota obroni się sama.
Nie trzeba do niej rzeszy popleczników.
Przecież za wszystko przychodzi zapłata.
Skoro wykonywał swoje obowiązki tak jak powinien, po co strach?
Mamy system demokratyczny.
Każdy ma swój wolny wybór.
Konstytucyjne prawo wyboru.
Więc po co agitacja?
Wolna wola.
Demokratyczny wybór.


O bilansie i szczepieniu może jutro. :)
Bo jutro piątek.
Piąteczek.
Piątunio.
I do przodu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz