środa, 7 stycznia 2015

zdjęciowo żłobek

Dziś po błogim lenistwie i przeszło dwutygodniowej przerwie Tita podążył do żłobka. Nie ukrywam, miałam obawy. Dorosłym trudno po wolnym z powrotem wpasować się w tryby pracy, a takiemu maleństwu? Na szczęście mój syn nie miał takich dylematów, wpadł tam jak w dym z radością. Gdy odbierałam maleństwo, przedszkolanka stwierdziła, że po tak długiej przerwie jest wszystko ok, ładnie jadł, ładnie spał. Pomimo -3 wróciliśmy do domku na pieszo bezskutecznie wypatrując kotków. 

Starszy przywiózł od teściów zeszyt.... Podaje mi. Mój zeszyt z języka polskiego! Sprzed 23 lat ... Gdzieś tam ostał się... Niesamowite otworzyć takie pudełko wspomnień, przenieść się w czasie...


Przyobiecane fotki 

ćwiczenia z opieki nad ?? hihi


podwieczorek

tu w tańcu, głębokie spojrzenie w oczy 

 dylu dylu

chodzenie w tunelu

zabawa :)
 akcent świąteczny

sam jem!!!!
 corpus delicti - słodko śpię

Faktycznie, straszny ten żłobek i nieszczęśliwe dzieci. Oczywiście zdjęć dostałam dużo więcej. <3

Zaniosłam pracę do żłobka. Zrobiłam aniołka. Dziecię współpracować nie chciało.:P
Dziś wymieniliśmy fotelik na większy. Dziecię rośnie....buuuu.

I 19 ząbek jest widoczny. I gadać coś tam sobie gada.

2 komentarze:

  1. Pamiętam, jak dwa dni przed narodzinami szkraba, śniłaś mi się na plaży, piach mokry był, molo było, , witałam się z nim... a on już taki chłop?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie jest nadal maluszkiem. :)))
      Tylko coraz więcej miejsca zajmuje na łóżku. ;)

      Usuń