Mój mały chłopczyk, który jeszcze niedawno pomykał ze mną w moim gigantycznym brzuchu.
Mój chłopczyk, mały chłopczyk.
Już półtora roku.
Czuję się jakby ktoś miesiące z życiorysu mi podebrał.
Pamiętam, jak Tadzinek w pracy mówił mi, że z każdym dziesięcioleciem na krzyżu czas gna jeszcze szybciej. I zostawia ślady na naszym zdrowiu.
Pokrywa się to z tym, co mówią nasi emeryci, że jak już przeszli na zasłużone świadczenie społeczne, to już wcale nie mają czasu.
Brzmi to zagadkowo, ale .... tak naprawdę jest - każdy z nich bowiem mówi mi to samo...Ze strony babyboom - na skróty:
Twój malec umie już bardzo wiele:
- chodzi, biega, podskakuje
- chodzi po schodach w górę i w dół
- kopie dużą piłkę, a małą wyrzuca jedną ręką
- rozpoznaje znane osoby, wskazuje interesujące go przedmioty
- rysuje śliczne bazgrołki na papierze
(czasem na ścianie) - przekręca gałki (nie tylko te dozwolone),
- buduje wieże z klocków
- rozumie i wykonuje proste polecenia
- zwraca uwagę na dźwięki
zegara, dzwonka, telefonu - reaguje rytmicznie całym ciałem na muzykę
- pamięta gdzie jest miejsce poszczególnych przedmiotów
- wskazuje na obrazku przedmiot o którym mówisz
używa pojedynczych słów ze zrozumieniem- znajduje znane przedmioty
- dopasowuje przedmioty do ich konturów
- domaga się zwrócenia na siebie uwagi
- rozpoznaje części ciała i wskazuje je
domaga się pozwolenia na samodzielne jedzenie- gdy mu pozwolisz je łyżką, pije z kubka
- prosi o jedzenie i picie, gdy ma na to ochotę.
I nie na skróty. Zapis z codzienności rozbudowany. :)))
Mój Tita.
Odnalazłam po długim czasie miarę w mieszkaniu, w końcu pomiary mogą być dokonane.
- Wzrost - 88,5 cm. Urósł mi już chłopczyk po drugiej stronie brzuszka ponad 30 cm! Ponad siatkę centylową!
- Waga wieczorna w pampersie i ubraniu - 12,9! O, jak żłobek utuczył mojego chłopczyka (żarcik, żeby nie było). W końcu waga drgnęła z tych 12 kg. Niespełna 90 centyl.
- Obwód główki - niespełna 50 cm. I niespełna 90 centyl.
Umiejętności:
- osiągnął wyższy level - prócz tego co było, są już podskoki, szaleństwa przebierania nogami w miejscu :)
- chęć wdrapywania się jak najwyżej i chęć zeskakiwania (wchodzi na zagłówki łóżka z zamiarem skoku)
- umie otwierać lodówkę, poczęstował się w ten sposób już gruszką
- zaprowadził już mnie do kuchni, że chce jeść
- przegląda książeczki pokazując wszystkie szczegóły, paluszkiem pokazuje pytam o kwiaty, drzewo, motylki, domek, auto, zjeżdżalnię, koła, misia itd.itp.Ostatnio wypatrzył w książeczce psa na smyczy. Ale było pisku z radości. Szał.
- rozumie wiele zdań (idź przynieś pieska, gdzie jest Lilusia, Starszy przyszedł ze szkoły, tatuś wraca z pracy, przynieś puzzle, deskę, poszukaj coś tam w książeczce, przynieś buty, wychodzimy itd itp)
- mowa kiepsko, kiepsko. Jak jest zdenerwowany to wchodzi w sylaby i mama i baba i tata i lala i papa. A tak ma w nosie. A że brak jest komunikacji i czasami nie znam źródła krzyku, tak opracowałam sobie dla nas nasz język migowy na parę znaczeń. Dziś młody pokazał, że chce mleko! :))
- Oczywiście mleko mamy to podstawa. Często po wyjściu ze żłobka nic prócz mleka nie chce!
- Oczywiście śpi obok mnie. :P w łóżeczku ... w łóżeczku śpi Małpiata
- 4 tydzień chodzi nieprzerwanie do żłoba! o_O, a jak niecierpliwi się pod salą, żeby go tam wreszcie wpuścić. Gdy Luby otwiera drzwi młodzian wręcz wbiega do sali nie oglądając się za nim. A jaka jest radość i szczęście, gdy go odbieram. Raz też odebrał go brat, a dziś babcia.:)
- wchodzi pod łóżko, wczoraj bałam się że spod niego nie wyjdzie, ale jakoś wycofał się -wbiega za kotką
- tak układa swoje puzzle, że szczękę zbieram z podłogi :P
- śpi na noc już przed 18 - żłobek go fizycznie wykańcza :P
- jest pogodny
- ma 16 ząbków (chyba, dawno nie sprawdzałam)
- zaobserwowałam wczoraj dorosłe zachowanie.Tita przytaszczył swój nocnik (na który chciał usiąść natychmiast w ubraniu :P) i otworzył pudło z książkami. Hahahahaha :PPPP Umilenie pobytu w prawie ustronnym miejscu przez lekturę. :P
Małpiata w łóżeczku.
Jedyna w swoim rodzaju.
Wczoraj ukradła kawałek pizzy i pożarła.
Luby, wspaniale gotujesz!!!! :PP
Szafą też nie pogardzi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz