niedziela, 2 listopada 2014

94/59

W piątek wstając zderzyłam się boleśnie z framugą drzwiową (ku radości najstarszego domownika).

W sobotę nad ranem założyłam Ticie pampersa na lewą stronę! (dla ścisłości, pampers założony odwrotnie nie jest wcale chłonny).
W sobotę wyleciał mi z rąk aparat fotograficzny.
Zaliczyłam piruet po tym, jak potknęłam się na zabawce.
Na balkonie zachwiało mnie i wpadłam w jakiś metal na doniczki.

Niedzielę przespałam.
Luby zmierzył mi wieczorem ciśnienie.
94 / 59
Co tu dużo mówić. Może lepiej nic nie mówić.

Tita kończy jutro półtora roku. Przyjmujemy życzenia. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz