A k u r a t.
np. za Angorą nr 26 z 29.06.2014 r.:
Zdrowe dziecko lubi kurz.
Odrobina brudu,kurzu i bakterii nie szkodzi dzieciom, a wręcz wzmacnia ich układ odpornościowy. Jest to szczególnie ważne dla maluchów w pierwszym roku życia (...).
Specjaliści przez trzy lata obserwowali prawie 500 dzieci. Badali skład powietrza w ich domach, sprawdzali, z jakimi bakteriami mają do czynienia, przeprowadzali też cykliczne testy na alergię i pobierali krew. Po przeanalizowaniu zebranych danych okazało się, że najmłodsi mający do czynienia podczas pierwszych dwunastu miesięcy życia z sierścią kotów i myszy, a także odchodami (!) karaluchów, były trzy razy mniej narażone na tzw. świszczący oddech i astmę w wieku trzech lat, niż te, które wychowywały się niemal w klinicznych warunkach. Co więcej, z im większą liczbą alergenów młody człowiek miał do czynienia w tym okresie, tym mniejsze było ryzyko, że w wieku 3 lat zachoruje na astmę.
Czyżby dlatego moje dzieci były zdrowe? :P
W ogóle ten program to kretynizm.
Jak widziałam jak perfekcyjna pufa ustami ze zgrozą i dokonuje wytrzeszczu oczu w bulwersie nad kupką
rozrzuconych rzeczy to wymiękłam. Polska perfekcyjna to pomyłka.
Jak
dalej żyć bez wytartego kurzu? Jak? Rozwaliło mnie kiedyś jak pokazała, że
śniadania owija w papier i na tych paczuszkach opisuje, co na nich jest. :D Że też takich
ludzi nie leczą. :P Będą tu nam wciskać ciemnotę, że tak robią na co dzień. :P
Tita dziś tak biegł, że jak stracił równowagę, to głową wpadł do miski z plastikowymi zakrętkami. :)
Dziś wędlina omsknęła się z jego bułki na podłogę, kociak miał wyżerkę. :)) Jak chwycił, Tita usiłował mu odebrać swoje jedzenie, ale kot nie oddał hihi.
Dałam do spróbowania sok pomidorowy. Mam nadzieję, że brzuszek zdzierży bo pił i pił, tak zasmakowało. :))
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz