niedziela, 1 grudnia 2019

Chujowa madka roku.

Podium należy do mnie.

Pojechaliśmy odwieźć mamę do sanatorium.
Kiedyś tam Synek wrażeń mi dostarczył.

Wychodzimy z auta. Chcę go ubrać.
Hmm gdzie jego kurtka?
Patrzę i patrzę ale z pustego i Salomon nie naleje.
Nie wzięłaś?
🤔



Zero stopni temperatura odczuwalna -3.
Blisko 200 km od domu.

Zajebiście.
Madka na medal.
Tylko zwiedzać!!!

Cóż. I tak pojechaliśmy do Torunia.
Luby oddał Młodemu swoją kurtkę. Ja Lubemu bluzę z Croppa. Trochę dla niego za  mała. Mi została kurtka i krótki rękaw pod spodem.
No ja prdl.

Rodzina Cyganów.
Młody usiadł pod bankiem.
Mówimy wyciągnij rękę.
Pan-da.  Panda. Panda. Ubiór odpowiedni. Madka pożal się Boże.

🐼 pan-da






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz