Podium należy do mnie.
Pojechaliśmy odwieźć mamę do sanatorium.
Kiedyś tam Synek wrażeń mi dostarczył.
Wychodzimy z auta. Chcę go ubrać.
Hmm gdzie jego kurtka?
Patrzę i patrzę ale z pustego i Salomon nie naleje.
Nie wzięłaś?
🤔
Zero stopni temperatura odczuwalna -3.
Blisko 200 km od domu.
Zajebiście.
Madka na medal.
Tylko zwiedzać!!!
Cóż. I tak pojechaliśmy do Torunia.
Luby oddał Młodemu swoją kurtkę. Ja Lubemu bluzę z Croppa. Trochę dla niego za mała. Mi została kurtka i krótki rękaw pod spodem.
No ja prdl.
Rodzina Cyganów.
Młody usiadł pod bankiem.
Mówimy wyciągnij rękę.
Pan-da. Panda. Panda. Ubiór odpowiedni. Madka pożal się Boże.
🐼 pan-da







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz