czwartek, 27 października 2016

Wiedza zawsze w cenie.

W ramach oswajania z czytelnictwem chodzimy z Młodym do biblioteki. Czytamy na miejscu, uczestniczymy w czytaniu i zajęciach dla dzieci i wypożyczamy do domu. 

Czasami te wypożyczone do domu książeczki to niezłe kwiatki są.











Rozumiem, że spożywamy i wydalamy w postaci kupy? Czy może to obrazek jedzenia nieprzetworzonego i przetworzonego? Zagadka....


Czyżby ktoś z autorów miał kompleks łysienia??

Faktycznie różnica..... szczególnie dla trzylatka ...

Żółwio ... Lepiej nie skomentuję.

 Tiaaaa....



Cenna nauka. Nauczyć dziecko czym jest życie i śmierć. Żenujące.

Skwaszeniec. Cenny neologizm. Bardzo.

Serio??

scenografia .... aktorzy .... klękajcie narody!




Kurtyna.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz