poniedziałek, 24 października 2016

Jestem wzruszona.

Mój ulubieniec - Misiewicz na miarę naszych możliwości rozpoczął studia.
Bananowa szkoła ojca derektora gwarantująca szybkie przepchanie studenta.

Ta inteligencja wyryta na obliczu.

Jestem z niego dumna. Łzy mam w oczach, a wzruszenie odbiera mi głos.

I ta śmietanka na otwarciu..... Cud, miód i orzeszki.

Fantastisz. Mucha nie siada.  Brawo dobra zmiana¡!¡!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz