poniedziałek, 9 maja 2016

przemyślenia o dennym programie

Oglądałam telewirzyn.

Była pani, której komornik zabrał pięćset plus x sześcioro dzieci (czyli sytuacja, która miała być wykluczona).
Ale to mnie akurat nie interesuje. Zresztą o tym poniżej.

Spojrzałam sobie z zainteresowaniem na ową rodzinę.
Mama dzieci płakała, że utrzymują się tylko z zasiłków i pracy dorywczej męża. I tu zabrali jej to, na co liczyła.
Kto rodzi dzieci nie mając pracy?
Kto rodzi dzieci nie potrafiąc im zabezpieczyć bytu?
A mama co? Dzieci do przedszkola i szkół, a mama co? Nie można iść do pracy?

W kuchni mikrofala.
Mama podgrzewała wodę na herbatę w czajniku elektrycznym.
Czyli nie musi oszczędzać na prądzie, jak jej takie pożeracze prądu nie interesują.
Już nie wiem od ilu lat nie mam czajnika elektrycznego. Nie było mnie stać. Musiałam prowadzić racjonalną gospodarkę tym, co zarobiłam dzięki własnej pracy.
Mikrofali do dziś nie mam.

Biadolenie, że miało być na remont pokoju.
Bo dzieci chcą mieć trampolinę, bo przecież WSZYSCY mają.

Otóż pani mamo nie wszyscy.

Nie każdy mieszka w domku/ ma kawałek podwórka /działki.
Większość nie ma.

Mój syn nigdy nie chciał trampoliny.
Trzeba mierzyć siły na zamiary.
A zamiary na siły.

I jęk, że komornik zabrał pieniądze za długi zmarłej mamy.

Jak się niewiele wie, to takie zdanie może robić wrażenie.
Ale na mnie nie robi.
Bo spadku nie trzeba przyjąć. Można odrzucić. Wtedy kogoś długi nie są naszymi długami.

A skoro się go przyjęło, to znaczy, że jego wartość przewyższyła wartość długu.

A wtedy jęczeć i płakać przed kamerą to wstyd.

I jednocześnie są inne przypadki, są dziesiątki osób, które mają w portfelu tyle, co ja kiedyś, kiedy samotnie wychowywałam dziecko. Ci nie dostaną z programu nic. Bo jest tylko jedno dziecko lub ktoś ma 801 zł na osobę. Kokosy! Szczególnie jak z 1602 zł netto zapłaci się kredyty, rachunek za mieszkanie, za prąd i za bilet. Wtedy zostanie na dwie osoby z 400 zł na miesiąc. 

Wkur** mnie ten program. Dla wielu nie trampolina jest marzeniem. Przy czym jednocześnie pani mama narzekała, że musi pożyczać na chleb i mleko. Ale jak widziałam ręce owa mama ma. Ale lepiej oglądać się na innych.

PS Komornik oczywiście owe środki zwróci. To wiadome. Jak i wiadome jest, że inni biedni rodzice łapiący każdą pracę, by zapłacić rachunki, mieć dach nad głową i chleb na co dzień nie dostaną nic. Bo takie dzieci w normalnych rodzinach często pokrzywdzonych przez los, nie zasługują zdaniem rządu na poprawę bytu.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz