Biedronka dziś.
Biegam.
W międzyczasie wbiegam do Biedry.
Plecak na plecach.
Robię zakupy.
Chcę kupić Bobofruita.
Patrzę na cenę i nie wierzę.
4,49 za soczek 300 ml!
Prawie 5 zł za soczek!
Brawo PIS!
PIS daje niektórym rodzicom 500+.
By mógł dać, musi mieć, a że nie ma chce zabrać sklepom i bankom w podatku.
Ci podwyższają ceny, bo nie będą jeleniami.
Super!!!!!
Nasz koszyk dóbr drożeje.
W efekcie ci, którzy dostaną 500+ sporo z tego zapłacą z własnej kieszeni.
A ci, którzy nie skorzystają to będą w całości jeleniami i sponsorami.
Soczku nie kupiłam.
Nie zgłupiałam.
Kupię marchew, jabłko i zrobię sok dla całej rodziny.
Nie 4,49 za 300 ml.
Zapłaciłam. Poza tym chciałam rozmienić 100 zł.
Kasjerka nie chciała rozmienić (kasę miała otwartą jeszcze).
Nie to nie, mówię jej wobec tego, że coś jeszcze kupię.
Cofnęłam się dwa kroki i wybrałam produkt za 2 zł i wręczyłam jej 100 zł.
Musiała wydać. :)
hahah :P
Uwielbiam takich ludzi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz