Nowy Rok rozpoczął się biało i uniemożliwił mi bieganie na kilka tygodni.
Mój ukochany pleśniak siostry Anastazji.
Tu 3 zestawy ze słoiczka (konfitura z dzikiej róży i dżem z winogron robiony przeze mnie) i mus jabłkowy teściowej in spe. Na to idzie kolejna warstwa rozwałkowanego ciasta z kakao, ubite białko + trochę cukru, a na górę trzecia część startego ciasta.
Absurd grubego kalibru.
Pozycja do słuchania youtube i nauki pierwszych słów. ;)
Wczoraj się działo!
Ukradzione z sieci. 10/10
dzieci XXI wieku

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz