Dennym programie, który będzie niósł pomoc wybiórczo dla niektórych, a większość cmoknie (nie powiem gdzie).
Który skłóci tylko społeczeństwo.
Jak dać obywatelom/dzieciom, aby tak naprawdę nie dać?
Pierwsze dziecko jest tym, które nie ukończyło 18 roku życia.
Czyli Starszy już moim dzieckiem nie jest.
A Młodszemu nic się nie należy.
Brawo PIS!
Jedna ustawa i nagle nie mam dzieci, wydatków, problemów. Jakie to proste!
Macie w końcu rację.
Dziecko 18-letnie powinno już iść do pracy.
Aby do tego 67 roku życia wyrobiło sobie może 40% emerytury.
A tak, miało jeszcze jako 6-latek iść wcześniej do szkoły, aby podreperować budżet. Budżet państwa, rzecz jasna.
Tak, tak czytałam o tym, to nie mój wymysł.
A nie 18-latek bezczelny, który zamierza się dalej uczyć, wręcz chamski, że zamierza skończyć szkołę średnią i nawet może na studia zechce pójść.
Rodzice jedynaków, którym nie wystarcza od pierwszego do pierwszego też się nie załapią. Bo mają sobie zrobić drugie, a wtedy 500 zł spłynie w formie łaski na ich stół. Aż do momentu kiedy tamte Starsze dziecko nie ukończy 18 lat. Bo wtedy sorry Winnetou znowu nikt nic nie dostanie.
I w ten sposób chcą zachęcić rodziców do rodzenia dzieci? To żart? Dając im 500 zł przez te kilka lat?
Ach PIS, dziękuję za tą łaskę pańską z waszego stołu. Sprawiedliwość w waszej nazwie bije po oczach. A konkretniej po dup***.
Nie dostaną matki i ojcowie samotni wychowujący dziecko. Bo wątpię, by choćby pracując za minimalne załapywali się w kryterium dochodowe.
No chyba, że mowa o pracujących na czarno. Bez umów. I patologii, której pracować się wcale nie chce. Tak, ci dostaną. Ba, jestem przekonana, że nawet powiększą się rodzinnie z radości, że będą mogli nabyć (jak przeczytałam) 266 puszek piwa!
Ale za to 500+ dostaną moi znajomi. Mają dwoje małych dzieci. Ona zarabia z 6 tysięcy, on 20 tysięcy. Miesięcznie. Ba! Ustawią się jako jedni z pierwszych...
Nie sposób nie być wkur*** jak się to wszystko czyta.
Denne teksty, że państwa nie stać na pomoc wszystkim. No to damy jednym, a inni niech się udławią.
53% rodziców ma jedno dziecko. Chcieliby, by pojawiły się tam drugie dzieci. Nie tędy droga.
Obowiązkiem państwa jest pomagać. A jak nie stać na pomoc jak inne państwa europejskie, to należy zaproponować chociaż 100 zł bez dyskryminacji dzieci. Na każde dziecko. Na mniejsze mniej, na większe więcej. Nie trzeba mieć wysokiego ilorazu inteligencji by wiedzieć, że im dziecko starsze, tym kosztuje więcej.
Ministerstwo Finansów zaproponowało, by świadczenie wychowawcze nie wpływało do zamożnych rodzin. Odpowiedź Ministerstwa Rodziny Pracy i Polityki (Patologii) Społecznej była powalająca:
"Górne kryterium nie jest zasadne, ponieważ oszczędności z tego tytułu przy progu wynoszącym np. 5 tys. zł wyniosłyby 81 mln, czyli prawie tyle samo co koszty administracyjne związane z weryfikacją wniosków (koszt ok. 76 mln zł)". [Tak, zamiast dać potrzebującym, rozdajcie bogatym. Giertych też już czeka].
"Górne kryterium nie jest zasadne, ponieważ oszczędności z tego tytułu przy progu wynoszącym np. 5 tys. zł wyniosłyby 81 mln, czyli prawie tyle samo co koszty administracyjne związane z weryfikacją wniosków (koszt ok. 76 mln zł)". [Tak, zamiast dać potrzebującym, rozdajcie bogatym. Giertych też już czeka].
Na wniosek Rządowego Centrum Legislacji doprecyzowania pojęcia pierwszego dziecka MRPiPS stwierdziło:
"Pierwszym dzieckiem w rodzinie będzie jedyne lub najstarsze, które nie skończyło 18 lat. Gdy będzie to dotyczyć wieloraczków, rodzic sam wskaże, które z nich będzie uznane za pierwszego potomka". (!!!!!!!!!!!!!!!cóż za głupota, no, czapki z głów!!!! ). Dzieci, losujemy - rzucamy monetą który z was otrzyma łaskę od państwa.
"Pierwszym dzieckiem w rodzinie będzie jedyne lub najstarsze, które nie skończyło 18 lat. Gdy będzie to dotyczyć wieloraczków, rodzic sam wskaże, które z nich będzie uznane za pierwszego potomka". (!!!!!!!!!!!!!!!cóż za głupota, no, czapki z głów!!!! ). Dzieci, losujemy - rzucamy monetą który z was otrzyma łaskę od państwa.
Tu warto by jeszcze wskazać odpowiedź MRPiP do Rzecznika Praw Dziecka, ale dziś nie mam już na to sił.
Ręce, nogi i rajstopy mi opadły.
Liczba rodzin, które znam, która otrzyma 500+ i bardzo tej pomocy potrzebuje jest znikoma.
Na koniec warto przytoczyć Art. 2 Konstytucji, który stanowi:
"Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej".
Sprawiedliwość ... jak z koziej dupy trąbka.
------
Jestem wrogiem dzielenia ludzi.
I uznawania jednych za lepszych od drugich.
Cóż. Po prostu jesteśmy gorszy sort.
Dopisek.
Skojarzenie.
2013 rok
Konkretnie 16 marca 2013. Ten kto miał urodzić po tej dacie mógł dostać urlop macierzyński, dodatkowy i rodzicielski w wymiarze razem 52 tygodni.
Ci do daty 16 marca 2013 tylko macierzyński i dodatkowy - 26 tygodni. Bagatela, 26 tygodni krócej! Kobiety na porodówkach nie chciały rodzić, nie chciały mieć cc. Na porodówce były cyrki, kobiety nawet sprzątać i forsować się nie chciały, by nie urodzić. Pamiętam doskonale, sama na kwiecień miałam termin.
Powstał protest - matek pierwszego kwartału.
I nie im dziwię się! Jedna rodzi o 23.59 i dostaje od państwa 26 tygodni, druga urodzi dwie minuty później i dostaje 52 tygodnie.
Na szczęście wywalczyły. Ale dlaczego trzeba walczyć z bublami prawnymi? Nie można od początku myśleć mózgiem?
A teraz będzie ciekawie. No chyba, że zanim zaczną to płacić, zaprzestają. Bo budżet państwa nie wydoli.
------
Tyle lat. Tyle lat, co sama musiałam zakasać rękawy, by zapewnić byt i wykształcenie syna.
Bo nie zawsze jest, że drugi rodzic jest. Że może wspomóc.
Czasami pojawia się taka choroba, która wyklucza ze społeczeństwa. Z życia. Na zawsze. I nie ma w tym niczyjej winy.
A wtedy dziecko zostaje z drugim wystraszonym rodzicem, na którego plecy spada cała odpowiedzialność.
Od kilku lat sytuacja moja zmieniła się.
Ale nie zapomniałam. Bo tylko ja wiem, ile mnie to trudu kosztowało. A państwo nie dołożyło mi nigdy złotówki.
I nawet teraz ani Starszy, ani Młodszy nie zakwalifikują się do dennego programu.
Mam dwoje dzieci i nie mam żadnego.
Za to koszty programu ponosić będzie całe społeczeństwo.
Jeden w klasie dostanie, drugi nie.
Fajnie w Polsce być patologią.
Bo jako patologia Młodszy by dostał.Jestem wrogiem dzielenia ludzi.
I uznawania jednych za lepszych od drugich.
Cóż. Po prostu jesteśmy gorszy sort.
Dopisek.
Skojarzenie.
2013 rok
Konkretnie 16 marca 2013. Ten kto miał urodzić po tej dacie mógł dostać urlop macierzyński, dodatkowy i rodzicielski w wymiarze razem 52 tygodni.
Ci do daty 16 marca 2013 tylko macierzyński i dodatkowy - 26 tygodni. Bagatela, 26 tygodni krócej! Kobiety na porodówkach nie chciały rodzić, nie chciały mieć cc. Na porodówce były cyrki, kobiety nawet sprzątać i forsować się nie chciały, by nie urodzić. Pamiętam doskonale, sama na kwiecień miałam termin.
Powstał protest - matek pierwszego kwartału.
I nie im dziwię się! Jedna rodzi o 23.59 i dostaje od państwa 26 tygodni, druga urodzi dwie minuty później i dostaje 52 tygodnie.
Na szczęście wywalczyły. Ale dlaczego trzeba walczyć z bublami prawnymi? Nie można od początku myśleć mózgiem?
A teraz będzie ciekawie. No chyba, że zanim zaczną to płacić, zaprzestają. Bo budżet państwa nie wydoli.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz