Ja przebywałam u mamy, Luby był w domu.
Luby przerywa moje opowiadanie pierwszego sen. Opowiada swój. Ten sam wątek.
Nie wierzymy.
Opowiadam drugi sen. Luby znów przerywa moją opowieść. Znowu ten sam wątek.
Zgroza.
Są rzeczy, o których nie śniło się filozofom...
Nie pojmuję...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz