sobota, 25 lipca 2015

zgroza

Opowiadam Lubemu dwa sny. Właściwie fragmenty snów z dwóch nocy. Dwie migawki, które mną wstrząsnęły, bo cała reszta snów rozpłynęła się w niepamięci.


Ja przebywałam u mamy, Luby był w domu.

Luby przerywa moje opowiadanie pierwszego sen. Opowiada swój. Ten sam wątek.

Nie wierzymy.

Opowiadam drugi sen. Luby znów przerywa moją opowieść. Znowu ten sam wątek.

Zgroza.
Są rzeczy, o których nie śniło się filozofom...


Nie pojmuję...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz